2019/11/03

Ambrose Parry „I sprawisz, że wrócę do prochu”

Taki jest Edynburg: stosowność na pokaz, a po cichu grzech - miasto o tysiącach niezbadanych twarzy.
Dziewiętnastowieczny Edynburg to miejsce, w którym wartość życia człowieka zależy od tego, po której jego stronie mieszka - Nowe Miasto symbolizuje dostatek i powodzenie, natomiast Stare Miasto to bieda, choroby i śmierć. To właśnie tam wychował się Will Raven i to właśnie stamtąd chce się on wyrwać. Przez całe swoje życie starał się robić wszystko, co mogłoby mu w osiągnięciu tego celu pomóc. Po latach studiowania dostał się na asystenturę u znanego profesora, ale zamiast skupić się wyłącznie na tym, jego myśli uporczywie wracają do Evie, prostytutki, której ciało znalazł. Czy młody adept medycyny będzie w stanie rozwikłać zagadkę śmierci nie tylko tej dziewczyny, ale także innych, które umierają w tajemniczych okolicznościach?
Jedynym antidotum na śmierć jest serdeczny uścisk życia, nawet jeśli szorstki, cuchnący i przepocony.
Akcja powieści ma miejsce we wspomnianym powyżej, szkockim mieście, Edynburgu, w czasie gdy zaczyna się tam na dobre okres uprzemysłowienia i związany z tym jeszcze głębszy podział ludności na biednych i bogatych. Co więcej, miasto to przeżywa znaczny wzrost populacji, czego przyczyną był napływ Irlandczyków uciekających przed Wielkim Głodem. Podano, że cała historia rozgrywa się w roku 1847 i zgadzałoby się to pod względem historycznym, ponieważ wtedy właśnie ogłoszono odkrycie chloroformu, czego czytelnik jest świadkiem na kolejnych kartach tej powieści. 
Łatwo jest dać się przygnieść odpowiedzialności, zaangażować się w przypadek tak obsesyjnie, że traci się perspektywę. Dowody mogą być mylące, zdarzają się nieprawdopodobne zbiegi okoliczności, a przepracowany umysł jest skłonny do wyciągania błędnych wniosków. (…) Ludzie często snują najbardziej fantastyczne hipotezy i stają się niewytłumaczalnie ślepi na to, co oczywiste i co widzą na własne oczy tuż przed własnym nosem.
Fabuła koncentruje się głównie na wątku śmierci młodej kobiety, która dla głównego bohatera była szczególną znajomą, przyjaciółką, jak sam o niej mówi. Jednak ważnym, nie wiem nawet czy nie ważniejszym, jest przebijający się aspekt dotyczący medycyny.

Bohaterowie są ciekawie skonstruowani, zwłaszcza podoba mi się postać pokojówki, która dalece odbiega od stereotypów jakie podzielają posiadający służbę możni tego świata - jest oczytana i inteligentna. Uwielbiam autora za pomysł z wpleceniem w fikcyjną opowieść historycznej osoby, czerpiąc przy tym z jej życia. Mowa tutaj o doktorze Simpsonie, który faktycznie zajmował się chloroformem.

Książkę ta nie jest kryminałem, chociaż opis na to właśnie wskazuje. Czytelnik w miarę przerzucania kolejnych stron zorientuje się, że to raczej powieść obyczajowa, której głównym aspektem jednak jest zbrodnia

Autorowi udało się ożywić ówczesny Edynburg, przedstawiając niezłą mozaikę złożoną z występujących wtedy realiów, zwłaszcza w kontekście społeczeństwa oraz poziomu medycyny. Pomocna oczywiście w utrzymaniu tego wrażenia okazała się być mapka zamieszczona na wewnętrznej stronie okładki.  
Nigdy nie ufaj człowiekowi bez wad. Te, które ukrywa, muszą być odrażające.
I sprawisz, że wrócę do prochu” to klimatyczna powieść, która z pewnością zainteresuje nie jednego czytelnika. Polecam raczej wielbicielom odkrywania minionych czasów, zwłaszcza w kontekście medycyny, a także tym, którzy zamiast pełnokrwistych kryminałów preferuję historie obyczajowe zawierające wątki kryminalne.
Za możliwość przeczytania dziękuję



PODSUMOWANIE

Dziewiętnastowieczny Edynburg to miasto podzielone - z jednej strony symbolizuje postęp, zwłaszcza w medycynie, z drugiej zaś pełno tam śmierci, zwłaszcza wśród młodych kobiet. Młody adept medycyny i nieprzeciętna pokojówka zrobią wszystko, by rozwikłać zagadkę tajemniczych morderstw.

Skala według lubimyczytać.pl dobra
Tytuł oryginalnyThe Way of All Flesh
Tłumacz: Jędrzej Polak
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 480

AMBROSE PARRY

Pseudonim angielskiego małżeństwa. Autor „I sprawisz, że wrócę do prochu”.

23 komentarze:

  1. troszkę nie moje klimaty, ale jak najbardziej przekonałaś mnnie żeby spróbować :)
    Obserwuję i zapraszam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam ! I śmiało polecam każdemu znajomemu <3 Cudowna książka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna recenzja, zachęcilaś mnie do przeczytania tej książki. Czuję, że to moje klimaty książkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W takie dni jak dziś, słotne i ciemne, byłaby to idealna wręcz lektura.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tytuł intryguje, dodatkowo miejsce akcji i czas, w którym wydarzenia się rozgrywają są niezwykle ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że dobrze czułabym się w towarzystwie tej książki. Wątki kryminalne, ale też obyczajowe to to co bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wydaje się bardzo ciekawa. Chyba muszę ją kupić...

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę koniecznie przeczytać, uwielbiam połączenie kryminału ze szkockimi krajobrazami i historią.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że nie jest to kryminał, ale tak czy siak brzmi naprawdę intrygująco. Chętnie ją przeczytam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawiłaś mnie opisem fabuły tej lektury.

    OdpowiedzUsuń
  11. I tu mam problem, nie wiem czy książka jest w moim typie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Historie obyczajowe zawierające wątki kryminalne to już coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. W sumie mogłabym się skusić na lekturę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet od razu, ale mam sporo do czytania na już, więc zostawię to na później.

      Usuń
  14. Hmmm bardzo ciekawa ta ksiązką, ale jednak nie mam czasu ostatnio na ich czytanie ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam i bardzo mi się ta książka podobała. Mam nadzieję, że niebawem usłyszymy o wydaniu jej kontynuacji w Polsce, bo lubię mieć spójne wydania ;).

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  16. Intrygujący tytuł, jak najbardziej moje klimaty zwłaszcza że to XIX

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam mieszane uczucia względem tego tytułu, ale chwilowo i tak mam co czytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dawno nie czytałam książki, której akcja toczyłaby się w XIX wieku. Zaintrygowałaś mnie tą powieścią, dlatego jej tytuł będę miała na uwadze. Okładka również bardzo mi się podoba. 😁

    OdpowiedzUsuń
  19. Ponoć nie ocenia się książki po okładce, ale ta jest tak genialna, że nie się w niej zakochałam. Do tego twoja recenzja. No jak tu po nią nie sięgnąć?

    OdpowiedzUsuń
  20. Strasznie mnie zaciekawiłaś, widziałam już kilka pozytywnych opinii o tym tytule i zaczęłam się całkiem poważnie zastanawiać, czyby go jednak nie przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Powinnaś kojarzyć, że uwielbiam wszystkie powieści ale też totalnie wszystko co jest związane z UK. A tp Szkocja, Edynburg, a więc wszystko się zgadza. Do tego jeszcze kliamt XIX wieku. Jestem kupiona. Super, że autor trzymał się Też realnych wydarzeń historycznych, jak wspomniałas o chloroformie. Do tego nieziemsko mroczna okładka. Jest obłędna. Kinga

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że wpadłeś/aś dziś do mnie i postanowiłaś poświecić mi trochę swojego cennego czasu :) Zapraszam również do napisania komentarza, zwłaszcza treściwego, bo do takich mam słabość :D



Z polityką prywatności można się zapoznać w zakładce "BLOG" w menu głównym.