2019/09/04

Barbara Kosmowska „Niebieski autobus”

Trudno powiedzieć, dlaczego i przed czym uciekamy. Zwłaszcza gdy robimy to bezładnie i w pośpiechu.
PRL to mityczny wręcz okres naszego kraju, który mimo występujących wtedy "niedogodności", często wspominany jest z nostalgią. W podróż w czasie autorka zabiera nas tytułowym niebieskim autobusem - trafiamy do czasów, gdy półki świeciły pustkami, praca niby była, ale jakby jej nie było, ludzie, po wszystko stało się w kolejce, a szczytem marzeń był wyjazd na zachód. To wszystko jednak, wraz z zapachem samogonu, stanowi tylko tło, dla historii życia głównej bohaterki, która próbuje nie tylko zmienić swoje życie, ale także znaleźć w nim swoje miejsce.

W naszym domu bez przerwy coś naprawialiśmy. Poza sobą.
Miśka Pietkiewicz dorasta na prowincji i zbiegiem upływających lat zaczyna sobie zdawać sprawę z tego, że u niej w domu nie dzieje się najlepiej. Pragnąc wyrwać się z otoczenia, w którym przyszła na świat, wyjeżdża na studia do dużego miasta. Czy uda jej się spełnić marzenie o lepszym życiu? 

Książka ta podzielona została na trzy części, a każda z nich odzwierciedla kolejne etapy z życia dziewczyny. Pierwszy stanowi swoistego rodzaju wprowadzenie, w którym poznajemy historie z dzieciństwa i czasów nastoletnich. Autorka zamieszcza tam niejako portret rodziny Pietkiewiczów - ojciec pędzi bimber, matce marzy się meblościanka, wujek ma niezbyt czystą kartotekę. Druga opowiada o przeprowadzce do miasta i czasach studenckich. Trzecia natomiast jednoznacznie pokazuje że marzenia to jedno, a rzeczywistość to drugie, przy czym to drugie niekoniecznie oznacza coś gorszego. 
(...) tak naprawdę nie ma sensu zastanawiać się nad czasem teraźniejszym. Trwa najkrócej i ma nam najmniej do zaoferowania. Lepiej zapatrzyć się w jutro, jeśli nie chcemy wracać do wczoraj.
Styl pisania jest lekki i przystępny. Książkę czyta się naprawdę bardzo szybko, pomimo tego, że w sumie jest o niczym, ponieważ mimo wymienionych przeze mnie zastrzeżeń jest wciągająca. Galeria postaci stworzonych przez autorkę jest dość spora, co nie dziwi, aczkolwiek mam wrażenie, że drugoplanowe są bardziej wyraziste niż główna bohaterka, chociaż to jej życie ma nas interesować.  

„Niebieski autobus” to pełna humoru i ciepła opowieść o niebłahych tematach.  Okładka przedstawiająca niebieski autobus starego typu bardzo sugestywnie obrazuje czasy, w których osadzona jest akcja. Jest to idealna lektura na popołudnie, która niejednego czytelnika, zwłaszcza starszego, wprowadzi w nostalgiczny nastrój.
Za możliwość przeczytania dziękuję



PODSUMOWANIE

Napisana prostym językiem opowieść o dziewczynie z polskiej prowincji w czasach PRL-u, która pragnie zmienić swoje życie. Klimatyczna i ciepła historia poruszająca ważne tematy. 
Skala według lubimyczytać.pl dobra
Wydawnictwo: Literatura
Rok wydania: 2019
Ilość stron:  288

BARBARA KOSMOWSKA

Pisarka i poetka. Pisze zarówno literaturę skierowaną dla dorosłych, jak i dla dzieci oraz młodzieży. Autorka „Niebieski autobus”. 

15 komentarzy:

  1. Czasy PRL-u? Z chęcią przeczytam, ciekawi mnie fabuła. Moi rodzice wiele mi opowiadali o tym kawałku historii, a ja lubię o niej słuchać i czytać. Akcje wolecionw w ten okres muszą mi się spodobać. 😄

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie chyba bym znalazła jakieś popołudnie na taki temat.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój świętej pamięci sąsiad zawsze miło wspominał czasy PRL. Trochę mnie to dziwiło, bo jednak w tamtych latach było krucho, ale później okazało się, że tak je wspomina ze względu na żonę. Bo pomimo ówczesnych trudności miał kogoś, z kim mógł walczyć o lepsze jutro.
    A co do samej książki, którą zrecenzowałaś to... wątpię, bym dała jej szansę. Może motyw przewodni ciekawy, jednak jak wspomniałaś, że wydaje ci się, iż postacie drugoplanowe są bardziej wyraziste od głównej bohaterki, to stwierdziłam, że dam się z tym tytułem na wstrzymanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i samo stwierdzenie, że jest w sumie o niczym... A nie lepiej w tym czasie przeczytać coś, co jest akurat o CZYMŚ? ;)

      Usuń
    2. Skoro o niczym, to jednak sobie daruję. O PRL-u książkę już czytałam w tym roku, więc poniekąd temat "odhaczony", a poza tym nie ukrywam, że jakoś mnie ten okres niezbyt intryguje.

      Usuń
  4. Okładka w ogóle nie przyciąga mnie do siebie, jednak bardzo lubię czasy PRL i książki opowiadając o tym czasie są u mnie w domu zawsze bardzo mile widziane ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiele dobrego słyszałam o tej książce. Być może kiedyś się na nią skuszę. Jeszcze nie teraz, bo mam co nadrabiać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mnie zaciekawiłaś tą książką! Na szczęście jest w moi mpakiecie Legimi, więc już wylądowała na mojej wirtualnej półce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Daleko od moich ulubionych klimatów czytelniczych, nie potrafię wczuć się w takie historie. Ale jak to bywa, każda książka ma swoich fanów, a różnorodność jak najbardziej mile widziana. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. PRL to dość fascynujący. Aż dziw, znajdują się ludzie, którzy go dobrze wspominają. Mnie jakoś myśli całodniowego stania w kolejce po podstawowe artykuły nie zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię książki osadzone w czasach PRLuchociaz nie wszystkie są dobre.Nie wiem czy po tą sięgnę, e będę miała ją na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. PRL to naprawdę ciekawy czas - niby kolejki, niby brakowało wszystkiego wszystkim, ale trochę mam wrażenie, że ludzie byli wobec siebie życzliwsi, mniej zagonieni za wszystkim, bardziej zwracali uwagę na drobne przyjemności. Teraz pędzimy ciągle przed siebie, wszystkiego nam wiecznie mało i tracimy gdzieś tę radość z dnia codziennego.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam mieszane uczucia do tej książki. Niestety (albo i stety) czasie PRL-u nie pamiętam. Urodziłam się już w "wolnej" Polsce po reformie. Choć wiem, że ludzie miło wspominają PRL pomimo tego że nic nie było. Ciężko mi oceniać tamte czasy i nie wiem co zrobić z tą książką. Kinga

    OdpowiedzUsuń
  12. Szczerze mówiąc nic nie rozumiem z Twojej opinii. Piszesz, że książka jest o niczym a później, że porusza niebłahe tematy, że nie dziwi Cię galeria bohaterów, ale też nie napiszesz dlaczego... Nie rozumiem też dlaczego PRL nazywasz mitycznym okresem, przecież on istniał nie tak dawno...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O "niczym" w kontekście samej fabuły - śledzisz po prostu czyjeś życie, bez żadnego ukierunkowanego celu. Nie wpływa to jednak na fakt, że sama jej treść poruszała ważne tematy, np. biedę czy alkoholizm. Napisałam, że nie dziwi mnie mnogość występujących postaci, co w obliczu wcześniejszych słów o tym, że opowiada ona o całym życiu tej dziewczyny... jest po prostu dość oczywiste ;) A słowo "mityczny" użyte było w szeroko pojętym rozumieniu «otoczony legendą i sławą».

      Usuń

Bardzo mi miło, że wpadłeś/aś dziś do mnie i postanowiłaś poświecić mi trochę swojego cennego czasu :) Zapraszam również do napisania komentarza, zwłaszcza treściwego, bo do takich mam słabość :D



Z polityką prywatności można się zapoznać w zakładce "BLOG" w menu głównym.