czwartek, 27 czerwca 2019

Peternelle van Arsdale „Bestia”

Śmierć miała w sobie po prostu coś odmiennego od życia.
Dawno, dawno temu w pewnym miejscu przyszły na świat dwie dziewczynki, posiadające znamiona w kształcie gwiazdy. Nie były to jednak zwyczajne dzieci, z czego niestety zdawała sobie sprawę nie tylko ich rodzicielka. Na ich nieszczęście w tym samym roku rozpoczęła się w wiosce susza - wieśniacy postanowili obwinić o to owe nowo narodzone bliźniaczki jako te, które przyniosły klątwę i wygnać je wraz matką. Ich nowym domem stał się leżący nieopodal, nawiedzany przez nieludzkie stwory, stary las, który wraz z upływającym czasem w nim spędzonym odbierał im człowieczeństwo.   

Błoto i liście były już dla sióstr jak druga skóra i włosy (...). Oto już nie były dziewczętami ani kobietami. Stały się kimś, czymś innym. Stwierdziły, że właściwie nie trzeba im już jadła ani wody. Świat obfitował w bojaźliwe dusze, które czekały tylko na pożarcie (...).  
W ciągu kolejnych lat wszyscy okoliczni mieszkańcy obawiali się sióstr - i słusznie, jak się wkrótce okazało. Pewnej nocy, kierowane zemstą, uśmierciły niemalże całą wioskę, oszczędzając tylko tych, którzy nie przekroczyli wieku dorosłego. Wszystkie te dzieci trafiły do sąsiedniej osady, gdzie miały być otoczone opieką, a zamiast tego zostały wykorzystane do strzeżenia wsi. Wśród nich jest Alys, jedyna, która przeżyła spotkanie z pożeraczkami dusz, wysłanniczkami Bestii. Jest podobna do nich, a jednocześnie jest zupełnie inna.
Bestia straszliwa jest
By skryć się przed jej mocą 
Bramę zamknij, inaczej bowiem
Ani chybi dopadnie cię nocą
Z powodzeniem książkę tę możemy przypisać pod względem gatunku do fantastyki, a dokładniej do fantasy, aczkolwiek utrzymana jest w konwencji baśniowej. Od samego początku treść tworzy niesamowity klimat grozy - samotne, żądne zemsty kobiety przemykające po okolicznych łąkach pogrążonych we mgle i groźna bestia czająca się w ciemnym lesie, sprawiają, że czytelnik ma wrażenie, że z każdą kolejną stroną mroczna atmosfera będzie się pogłębiać. Niestety... tak nie jest. Bo choć do pewnego momentu faktycznie można o tym mówić, to jednak potem następuje stagnacja w tym zakresie.

Fabuła tej książki jest naprawdę bardzo oryginalnym, ciekawym pomysłem, którego potencjał nie został niestety wykorzystany. Peternelle van Arsdale chyba po prostu nie do końca wiedziała jak zakończyć ową historię. Mimo to jest to naprawdę fascynująca i wciągająca pozycja, która prezentuje sobą to, co najlepsze w baśniach - morał. 
Bestia straszliwa jest
Do drzwi skrobie cicho 
Wysysa duszę, miskę wylizuje
I dalej węszy, nienażarte licho
Książka rozpoczyna się epilogiem, stanowiącym wprowadzenie do opowiedzianej nam historii. Następnie treść podzielona jest na pięć części, z których każda omawia pewien konkretny przedział czasowy.

Nie jest podane kiedy dokładnie akcja powieści ma miejsce, aczkolwiek poszczególne elementy świata przedstawionego sugerują w dość mocny sposób iż są to czasy, które my nazywamy średniowieczem. Ocenić to można patrząc nie tylko na warunki, w jakich mieszkali przedstawieni tam ludzie, zajęcia, którymi się parali i stroje, które nosili. Przede wszystkim widać to w postawie, którą sobą prezentowali - wiara w zabobony, przesądy i wszechobecny strach, którym była przesiąknięta atmosfera każdego miejsca. 
Bestia straszliwa jest
Spiczasty ma podbródek
Pożera nocą, gdy śpisz
Zostawia tylko skórę
Bohaterowie powieści generalnie należą do dwóch kategorii - prawdziwych, np. mieszkańcy wiosek oraz fantastycznych, takich jak pożeraczki dusz i Bestia. Alys stanowi wyjątek, bowiem łączy w sobie pierwiastek baśniowy i ludzką naturę. Cały czas toczy ze sobą wewnętrzną walkę, o to, czy ulec tkwiącemu w niej złu, czy walczyć o swoją duszę. Poznanie Ciana, z którym połączyło ją dość nieoczekiwane uczucie pomaga jej podjąć decyzję.

Styl pisania nazwałabym przyjemnym w odbiorze, przywodzącym na myśl wspominane już baśnie. Zdecydowanie występuje tu więcej opisów niż dialogów, co dla mnie jest ogromnym plusem. Książkę przeczytałam, a raczej pochłonęłam, pożarłam wręcz, bardzo szybko. Zdecydowanie jest to jedna z ciekawszych powieści przeczytanych przeze mnie w ostatnim czasie.

„Bestia” to debiut pisarski autorki, wydany przez Wydawnictwo Poradnia K, do którego prawa do ekranizacji zostały już wykupione. Sugerując się okładką i opisem czytelnik spodziewać się będzie dość mrocznej historii o baśniowym klimacie - i to właśnie otrzyma. 
Za możliwość przeczytania dziękuję










PODSUMOWANIE

Hipnotyzująca wszechogarniającym klimatem grozy powieść fantasy utrzymana w baśniowej konwencji. Historia dwóch sióstr, pożeraczek dusz, i dziewczynki, która pragnie być inna, choć jest podobna do nich. Oryginalny i genialny pomysł, z którego realizacją autorka nie do końca sobie poradziła, a mimo to wyszedł z tego bardzo dobry debiut, który warty jest poświęconego na jego czytanie czasu. 

Skala według lubimyczytać.pl bardzo dobra
Tytuł oryginalny: The Beast is An Animal
Tłumaczenie: Paweł Łopatka
Wydawnictwo: Poradnia K
Rok wydania: 2019
Ilość stron:  315

PETERNELLE VAN ARSDALE

Amerykańska pisarka, redaktorka. Autorka „Bestia”.

32 komentarze:

  1. No proszę, bardzo ciekawie brzmi, aczkolwiek nie do końca przekonuje mnie ten brak budowania napięcia od pewnego momentu. Pomyślę nad jej lekturą w dalszym czasie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi dobrze! Lubię takie pokręcone fabuły w książkach:) No jak doznały cierpienia to stały się złe, cóż ... czasem tak się dzieje

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo jak ja lubię książki w takim klimacie, a o tej jeszcze nie słyszałam. Dodaje do listy ‚must read’ ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mój klimat, przynajmniej na teraz, kiedy na dobre zagościło lato. Szukam lekkich lektur:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z zainteresowaniem sięgnę po książkę, powinna sprawić mi radość czytelniczą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Debiut, do którego są już sprzedane prawa autorskie? To musi być naprawdę godne uwagi 👍👍👍

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak jak pisze MangoMania, dla mnie to raczej nie lektura na lato :-) Ale na długie, jesienne wieczory hmm, czemu nie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak fantasy to zupełnie nie dla nas niestety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fantasy i u mnie nie ma miejsca na półce biblioteczki, ale na części męża już prędzej.

      Usuń
  9. Niestety to chyba nie mój klimat. Myślę, że to idealna pozycja dla mojego brata

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie załapię się na tę przygodę czytelniczą. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie się zapowiada. Lubię fantasy choć już dawno nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zbyt przerażająca, jak dla mnie. No i togatunek fantasy, po który nie sięgam. Jednak recenzja świetnie napisana i cieszę się, że książka zrobiła na Tobie wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pewnie bym czytała i chwała się pod kołdrą ze strachu, ale po recenzji myślę że nie mogłabym się od niej oderwać

    OdpowiedzUsuń
  14. Na przyjemne czytanie, czasem takich właśnie książek nam potrzeba. Oczywiście jeśli ktoś lubi się bać jak ja :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię książki , które są pisane lekkim piórem ta wydaje się być bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie to nie dla mnie, umarłbym ze strachu :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. W moim klimacie, chętnie sprawdzę!

    OdpowiedzUsuń
  18. Recenzja świetnie napisana, jednak to nie do końca mój klimat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie jak u nas i dzięki tej recenzji książki nie zakupimy ale wiemy komu ja polecimy 👍

      Usuń
  19. Akurat tematyka nie moja, ale fajnie, że autorce udał się debiut. To dobrze rokuje na przyszłe książki.

    OdpowiedzUsuń
  20. Z miłą chęcią sprawdzę ta książkę ☺️

    OdpowiedzUsuń
  21. Brzmi jak dobry horror. Myślałam,z ę wszystko w temacie grozy zostało już powiedziane, ale jednak nie... Zapisuję do przeczytania!

    OdpowiedzUsuń
  22. Recenzja świetna, ale to raczej nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale okładka 😮 z chęcią bym ja przeczytała!

    OdpowiedzUsuń
  24. Zaciekawiło mnie, dlaczego Twoim zdaniem książka się pewnym momencie rozłazi, zwłaszcza, ze pomysł na fabułę niezły.

    OdpowiedzUsuń
  25. No proszę, zaintrygowałaś mnie! Chętnie po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  26. Już gdzieś spotkaliśmy się z recenzją tejże książki. Brzmi zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetna recenzja, czasem przydaje się trochę mroku :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Może i fabuła ogólnie ciekawa ale takie klimaty chyba jednak nie dla mnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam ją w planach bo w sumie już dawno nie czytałam baśniowo (fantasty) książki :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że wpadłeś/aś dziś do mnie i postanowiłaś poświecić mi trochę swojego cennego czasu :) Zapraszam również do napisania komentarza, zwłaszcza treściwego, bo do takich mam słabość :D



Z polityką prywatności można się zapoznać w zakładce "BLOG" w menu głównym.