2019/06/18

Knut Hamsun „Pan”

wydawnictwo-zyskiska

Noce letnie i milczące wody, i lasy nieskończenie ciche. Ani krzyku, ani odgłosu kroków na drogach, serce moje jakby ciemnego wina pełne.
Daleka północ Norwegii, gdzie pośród surowego skandynawskiego klimatu położone jest pewne niewielkie miasteczko, którego mieszkańcy tworzą dość hermetyczną społeczność. Jedyną osobą spoza tego grona jest zmieniający się, co jakiś czas, myśliwy mieszkający w chacie położonej w głębokim lesie. Piękno natury, któremu poddaje się łowca, wyrażające się w jej dźwiękach, zapachach i widokach wspaniale kontrastuje z wszelkimi przejawami cywilizacji, w których kompletnie nie może się on odnaleźć.  

Tak mija godzina jedna i druga. Nudzę się, popijam wino, które mi dolewają, i łączę się ze wszystkimi i ze wszystkimi gadam. Znowu popełniam jakieś głupstwa, znalazłem się na gruncie niepewnym (...) zdarza się, że odpowiadam bez sensu albo zgoła milczę, i tym się gryzę.
Powieść, a właściwie nowela, podzielona jest na dwie części. Pierwsza, stanowiąca główny trzon książki, opowiada historię z perspektywy samego Glahna, będącego zachwyconym otaczającą go przyrodą i niepotrzebującym do szczęścia wiele byłym żołnierzu, który wraz ze swoim psem, Ezopem, przemierza codziennie las, po to by polować. Wszystko to jednak zmienia się wraz z poznaniem Edwardy, córki miejscowego kupca. Z czasem parę tę zaczyna łączyć pewna więź, jednak niesprecyzowane uczucia sprawiają, że zamiast stopniowo stawać się sobie coraz bliżsi, oddalają się od siebie. 
Opanowało mnie uczucie przygnębienia, serce moje z lękiem dociekało tych spraw, nawet ten poczciwy szary głaz przed moją chatą miał wyraz udręki i rozpaczy, gdy go mijałem.
Druga część natomiast opowiada o tym, co przydarzyło się głównemu bohaterowi po całej tej historii miłosnej i prowadzona jest przez zupełnie inną osobę. Ciekawym zabiegiem było pokazanie kontrastu między opinią Ghalana o samym sobie a tym jak postrzegany był przez resztę świata. 

Obie prowadzone są w narracji pierwszoosobowej, dzięki czemu poznajemy uczucia i emocje towarzyszące głównemu bohaterowi. Pogłębia to także fakt, iż Hamsun skupił się nie na rozbudowie dialogów, lecz na odczuciach, które towarzyszą myśliwemu. W osobie Glahna, który przy pobieżnym poznaniu jawi nam się jako spokojny i trochę wycofany miłośnik natury, który darzy ogromnym, uczuciem swoją ukochaną. Prawda jednak jest taka, że jest to postać ukierunkowana na autodestrukcje, co zwłaszcza widać na końcu tej historii, który w środku odczuwa znacznie więcej niż pokazuje. Przykładem jest to jak często przeczy swoim własnym działaniom i myślom traktując sprawę z Edwardą jako trywialną, nic nie znaczącą. 

Książka ta pełna jest natury, która staje się symboliką konkretnych zdarzeń. Mijające pory roku są świadkiem kolejnych stadiów związku młodych ludzi - zauroczenie odbywa się wiosenną porą, latem są już w sobie zakochani, jesienią ich związek się powoli rozpada, po to by zima zakończyła go bezapelacyjnie.

Samo uczucie między myśliwym i dziewczyną jest z góry skazane na porażkę. Podczas gdy on identyfikuje się ze światem natury, Edwarda należy do społeczeństwa.

Całość pisana jest w bardzo plastyczny, liryczny sposób. Potwierdzeniem tego mogą być słowa pewnego pisarza - Isaac Bashevis Singer powiedział o tym dziele, że jest to poezja w prozie zapisana. 
Obliczam według przypływu lub odpływu, według trawy, która pokłada się o pewnym czasie, poznaję też po zmieniającym się śpiewie ptaków; niektóre zaczynają śpiewać wtedy dopiero, kiedy inne milkną. Poznaję godzinę także po kwiatach, które zamykają się po południu, po liściach, których zieleń już to staje się jaśniejsza, już też ciemnieje; po za tym godziny po prostu wyczuwam.
„Pan”, wydany po raz pierwszy w 1894 roku, obrazuje w jaki sposób w tamtym czasie psychologia zaczęła oddziaływać na literaturę. 
Za możliwość przeczytania dziękuję




PODSUMOWANIE

Wciągająca, pełna lirycznych nawiązań do natury krótka nowela o uczuciu, które nie mogło przetrwać. Archaiczny styl autora jest magnetyzujący i idealnie wkomponowuje się w treść utworu, sprawiając, że bohaterowie historii ożywają. 

Skala według lubimyczytać.pl rewelacyjna
Tytuł oryginalny: Victoria: En kjærlighedshistorie
TłumaczCzesław Kędzierski
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2019
Ilość stron:  170 (380)

KNUT HAMSUN

Norweski pisarz, będący prekursorem modernistycznych tendencji w powieści psychologicznej oraz egzystencjalnej. Przedstawiciel kierunku subiektywistycznego w prozie norweskiej. Laureat Literackiej Nagrody Nobla (1920). Autor „Marzyciele”, „Wiktoria” oraz „Pan”. 

26 komentarzy:

  1. Od czasu do czasu lubię sięgnąć po taką książkę

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj nie moja bajka, na pierwszym miejscu u mnie zdecydowanie literatura faktu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po przeczytaniu kilku fragmentów niestety doszłam do wniosku, że mnie taki styl męczy. Chyba wolę mniej poetyckie książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O, chętnie przeczytam. Gdzieś już słyszałam o tej książce, ale to ty narobiłaś mi ochoty na ten klasyk.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapowiada się ciekawie, chętnie sprawdzę, czy to przygoda czytelnicza dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To chyba jednak nie moja bajka. Jakoś nie czuję się na tą chwilę przekonana. Kinga

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę , że po Twojej recenzji chętnie bym po nią sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka raczej nie jest w moim stylu, więc sobie odpuszczę

    OdpowiedzUsuń
  9. Cytaty są przepiękne, ale jednak nie przeczytam - coś czuję, że męczyłabym się przy tego typu lekturze; wolę, gdy w książkach sporo się dzieje. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba będę musiała się za nią rozglądnąć w bibliotece, bo mam mieszane uczucia do niej :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo zainteresował mnie opis tej książki, jednak im bardziej zagłębiałam się w Twoją recenzję, tym więcej miałam myśli, że jest to książka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta nowela już dawno za mną. Uwielbiam twórczość tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. W ogóle nie czuję się zainteresowana tą książką. Historia kompletnie mnie nie zaciekawiła, więc raczej ją sobie odpuszczę. Chociaż muszę przyznać, że okładka jest naprawdę ładna.

    OdpowiedzUsuń
  14. Historia wydaje się być ciekawa może kiedyś po nią sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam taki poetycki język. Coś czuję, że ta książka mogłaby mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Książka przyciąga mój wzrok okładką (zwłaszcza na takim ładnym zdjęciu), ale treść jakoś mnie nie przekonuje. Nie lubię tego typu historii.

    OdpowiedzUsuń
  17. Z jednej strony świetna recenzja i zapowiadająca się ciekawie historia, ale z drugiej obawiałam się, że książka mogłaby mnie nie zainteresować.

    OdpowiedzUsuń
  18. To zdecydowanie moja bajka! Subtelna, pełna symboli, niedopowiedzeń... Przeczytam na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie jestem pewna czy to książka dla mnie, ale kto wie, może kiedyś po nią sięgnę. :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię kiedy książka ma narrację pierwszoosobowa. Można wtedy fajnie wejść w skórę bohatera.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie mój styl, ale recenzja zacna.

    OdpowiedzUsuń
  22. To coś dla mnie, chętnie przeczytam :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Niestety, totalnie nie moja bajka.

    OdpowiedzUsuń
  24. Okładka jest naprawdę śliczna, jednak pozycja mnie nie zainteresowała i dlatego też zdecydowanie dam sobie z nią spokój :)
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że wpadłeś/aś dziś do mnie i postanowiłaś poświecić mi trochę swojego cennego czasu :) Zapraszam również do napisania komentarza, zwłaszcza treściwego, bo do takich mam słabość :D



Z polityką prywatności można się zapoznać w zakładce "BLOG" w menu głównym.