2019/06/25

E. Zdebska „Jedyna taka choroba”

Musimy coś z tym zrobić. (...) Musimy w końcu stać się rozpoznawalni! Dolina Wiatrów słynie z tego, że cały czas wieje tam wiatr, Dolina Tysiąca Jezior ma naprawdę tysiąc cholernych jezior, podczas gdy Dolina Rosa nie ma nic! Powtarzam trzeba to zmienić!
Dolina Rosy to niezwykle malownicze, sielankowe miejsce położone w Błękitnym Państwie. Na tle innych sąsiadujących z nim wyróżnia się brakiem talentu wśród swoich mieszkańców. To nie tak, że nie są w niczym dobrze, bo są, ale brak im geniuszu, niezwykłego talentu, dzięki któremu dolina mogłaby zaistnieć, stać się sławna i przyciągać turystów. Szansą na zmianę losu jest młoda dziewczyna, zielarka, która dostaje szansę wyleczenia członka rodziny królewskiej z tajemniczej choroby. Czy jej się uda?
Panienko, może nie wyraziłem się jasno, ale królowa nie kieruje prośby - oświadczył zirytowanym tonem. - Królowa żąda i nakazuje, aby wyruszyła panienka do stolicy i spróbowała zdiagnozować chorego. 
Główna bohaterka, Lisa, pracuje na co dzień jako recepcjonistka w miejscowej przychodni, choć potajemnie tworzy także potajemnie lekarstwa ziołowe i każdego piętnastego dnia miesiąca ratuje życie swojemu pracodawcy. Gdy zjawia się patron i informuje ją o powierzonej jej misji dziewczyna nie może uwierzyć, ale przekonana wyrusza na dwór królewski, gdzie przyjdzie jej walczyć nie tylko z chorobą, ale także z intrygami spowijającymi mieszkańców zamku.   
 Zamek był naprawdę groteskowym miejscem. Z jednej strony Lisa bała się jego podniosłości, obowiązujących praw i królewskiej galanterii, ale jednocześnie śmieszył ją sposób, w jaki dworzanie wiedli swe życie. (...) Nie należało mieć własnego zdania, gdyż uważano to za impertynencję.
Problematyczny okazał się dla mnie wykreowany przez autorkę świat, takie pomieszanie z poplątaniem. Czytelnik ma wrażenie jakby utknął w średniowieczu, w którym dostępne są niektóre nowinki technologiczne i... Makijaż permanentny. Dwór to miejsce, w którym stereotyp goni stereotyp, ale to nie byłoby takie złe, gdyby było inaczej napisane. 

Dla mnie fantasy to przede wszystkim magiczny klimat, na który składają się ciekawa fabuła, dobrze skonstruowani bohaterowie i liczne opisy świata przedstawionego - tutaj tego mi zabrakło. Dobrym zabiegiem byłoby pogłębienie historii czarnoksiężnika z nad jeziora, ale niestety tego nie ma. Uważam nawet, że powieść poświęcona jego osobie byłaby znacznie ciekawsza. 

Największą wadą tej powieści jest jej treść - początek nawet mi się podobał, ale im dalej w las tym bardziej miałam wrażenie, że coś tu nie wyszło. Chociażby tajemnicza „choroba” księżniczki... I że niby badał ją kwiat lekarskiej medycyny? Ci najlepsi z najlepszych? No chyba nie. 

Istnieje też wątek miłosny, aczkolwiek nie jest on rozbudowany. Dwójka obcych ludzi z czasem staje się sobie coraz bliższa i zaczyna darzyć się uczuciem. Stety/niestety autorka nie pokusiła się o pogłębienie tej relacji. Bywały momenty, w których w sumie podobała mi się ta dwójka, kibicowałam im, ale zabrakło mi chemii między nimi. 

Książkę tę zaliczyłabym do lekkiego w treści fantasy przeznaczonego głównie dla ludzi zaczynających swoją przygodę z tym gatunkiem. Lekka, szybko się czyta, ponieważ całość pisana jest bardzo przystępnym językiem, niestety też nie chce się do niej jakoś specjalnie wracać. Taka idealna lektura na letnie popołudnie. 
Za możliwość przeczytania dziękuję



PODSUMOWANIE

Sielska mieścina i pochodząca z niej prosta dziewczyna, będąca zielarką, która trafia na królewski dwór, po to by wyleczyć księżniczkę z nieznanej nikomu choroby. Pałacowe intrygi, trochę romansu i ździebko fantastyki to przepis na lekką książkę w sam raz na letni dzień. 

Skala według lubimyczytać.pl przeciętna
Wydawnictwo: AlterNatywne
Rok wydania: 2018
Ilość stron:  272

E. Zdebska

Polska pisarka. Autorka „Jedyna taka choroba”. 

20 komentarzy:

  1. Ciekawa okładka, choć zawartość chyba zbyt lekka dla mojej wymagającej wyobraźni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ani okładka, ani zawartość nie zachęca mnie do gatunku.

    OdpowiedzUsuń
  3. pomysł był dobry, może jakby pociągnę to trochę inaczej i uregulowała świat byłoby ciekawiej

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety opis książki kompletnie do mnie nie trafia, mimo że fantasy bardzo lubię. Natomiast recenzja bardzo ciekawa i dobrze mi się ją czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka to nie moje klimaty, ale sama recenzja super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety to jeden z niewielu gatunków, z którym zbyt mocno się nie przyjaźnimy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie do końca mnie przekonuje ale czasami takie jest pierwsze wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  8. Fanką fantasy nie jestem, musi być naprawdę jakaś świetna historia żeby mnie przekonała, klimat średniowiecz - jeszcze taki zakręcony to chyba coś w czym bym się nie odnalazła ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna recenzja :) Przepadam za fantasy, więc pewnie sprawdzę tę lekturę, ale nie jestem pewna, czy mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantasy to temat nie dla mnie, kiedyś próbowałam ale nie udało mi się do tego gatunku przekonać. tak samo jak do kryminałów. Za to kocham obyczajowe, biografie, historię.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie do końca mnie przekonuje, może dlatego że nie przepadam za tym gatunkiem, ale recenzja dosć ciekawie napisana

    OdpowiedzUsuń
  12. Też czytałam i też mi sporo rzeczy nie grało. Fakt, to debiut, i gdyby poprawić kilka kwestii, to byłoby całkiem sympatycznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. zaciekawiłaś mnie, musze koniecznie kupić

    OdpowiedzUsuń
  14. Fantasy to nie mój gatunek literacki, mogę ją jedynie polecić dalej.

    OdpowiedzUsuń
  15. Może książka zainteresuje moją córkę, chętnie podrzucę jej tytuł pod rozwagę. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie czegoś takiego szukam teraz ;) książkę można wziąć na plażę i przeczytać jednym tchem ;) idealnie <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak czytam tę recenzję i nie lubie książek w których się można pogubić

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobrze napisana recenzja!brawo!

    OdpowiedzUsuń
  19. Recenzja super, ale książka nie w moim klimacie.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że wpadłeś/aś dziś do mnie i postanowiłaś poświecić mi trochę swojego cennego czasu :) Zapraszam również do napisania komentarza, zwłaszcza treściwego, bo do takich mam słabość :D



Z polityką prywatności można się zapoznać w zakładce "BLOG" w menu głównym.