2019/06/01

Arthur Conan Doyle „Sherlock Holmes. Znak czerech”

Sherlock Holmes
Jestem ostatnim i najwyższym sądem apelacyjnym w wykrywaniu przestępstw. Kiedy (...) nie mogą sobie poradzić - co, mówiąc przy okazji, jest dla nich normą - wówczas przychodzą do mnie ze sprawą.

Koniec XIX wieku w Londynie spowitym gęstą mgłą to czas licznych przemian dokonujących się za sprawą rewolucji przemysłowej w stolicy największego imperium w dziejach świata. To także idealne miejsce do popełnienia kolejnej tajemniczej zbrodni, której rozwiązania podjąć się może tylko jedyny w swoim rodzaju detektyw-konsultant, zamieszkujący pod numerem 221B przy ulicy Baker Street, Sherlock Holmes.  

Sama praca i przyjemność płynąca z uruchomienia moich szczególnych umiejętności umysłowych są dla mnie największą nagrodą.
Przyzwyczajona po przeczytaniu pierwszej książki z cyklu „Sherlock Holmes. Studium w szkarłacie” spodziewałam się również podzielenia powieści, a raczej nowelki na dwie części. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, ze jest to jedyna powieść dotycząca tego detektywa, która nie została podzielona. I akurat tego żałuję, ponieważ historia, która miała miejsce w Indiach miała potencjał i szkoda, że nie została rozwinięta.
Daj mi jakieś problemy, daj mi pracę, najbardziej skomplikowany szyfr lub dogłębną analizę do wykonania, a znów wrócę do formy.
Powieść rozpoczyna się w mieszkaniu głównych bohaterów, gdzie Holmes z nadmiaru nudy, wywołanej brakiem spraw do rozwiązania, zażywa kokainę. Na szczęście dla niego wkrótce przybywa interesantka, Mary Morstan, która pragnie powierzyć mu rodzinną zagadkę - ojciec dziewczyny, oficer w hinduskim regimencie, zaginął prawie dekadę temu. W czwartą rocznicę jego zniknięcia otrzymała ona po raz pierwszy niezwykły prezent od anonimowej osoby, piękną perłę o wielkiej wartości. Od tamtej pory taki sam podarek trafia do niej co roku. Tym razem jednak dołączono do niego także list, w którym adresat prosi o spotkanie, gdyż pragnie zadośćuczynić jej fakt, iż została w przeszłości skrzywdzona. Thaddeus Sholto zabiera młodą pannę, wraz z towarzyszącymi jej Holmesem i Watsonem, do swojego brata, który ma być w posiadaniu czegoś, co powinno należeć do niej. Na miejscu jednak zamiast odpowiedzi na kłębiące się w głowach pytania znajdują tylko ciało zamordowanego w tajemniczy sposób mężczyzny. 

Trudności się piętrzą. Na razie mamy wiele niewiadomych do rozwiązania. (...) Zaczynam podejrzewać, że ta sprawa jest dużo głębsza i bardziej subtelna niż na początku przypuszczałem.
Sherlock Holmes znów błyszczy swoim intelektem, ale tym razem objawia się także niebezpieczna strona jego osobowości, swego rodzaju otępienie, depresja wywołana brakiem zaangażowania w kolejne sprawy, której skutkiem jest sięgnięcie po narkotyk.
Mam wrażenie, że wpływ kokainy na organizm jest niekorzystny, z drugiej jednakże strony uważam, że jest ona tak transcendentnie stymulująca i tak bardzo rozjaśnia umysł, że jej uboczne skutki nie mają dla mnie znaczenia.
Doktor Watson z kolei znów jest tym rozważnym facetem, który jednak ulega romantycznym uczuciom i wykazuje zainteresowanie panną Morstan. Wątek ten, choć niekoniecznie pożądany w kryminałach, nie uważam za coś złego. Wbrew pozorom dzięki niemu jest jakby więcej Watsona w całej historii.




Tytuł książki odnosi się do czwórki sprzymierzonych, którzy zdecydowali się na kradzież skarbu należącego do pewnego radży. 
Przyszło i do głowy, że dla upamiętnienia moich przyjaciół Sikhów i pełnej satysfakcji dobrze będzie pozostawić znak naszej wspólnej nienawiści. Nabazgrałem więc znak czterech (...).
Początkowo autor rozważał dwie nazwy, zarówno tę, która funkcjonuje do dziś, jak i „The Problem of the Sholtos”. 



„Znak czerech”, wydany po raz pierwszy w roku 1890 w Lippincott's Monthly Magazine, stanowi drugą powieść detektywistyczną z cyklu opowiadającym o przygodach Sherlocka Holmesa. W wersji książkowej została wydana kilka miesięcy później.  
Za możliwość przeczytania dziękuję









PODSUMOWANIE

Doskonała powieść detektywistyczna, przedstawiająca po raz drugi postać najsłynniejszego detektywa wszech czasów, Sherlocka Holmesa. Ciekawa fabuła, świetnie wykreowani bohaterowie, których możemy poznać coraz lepiej, i styl autora czynią z tej książki dzieło doskonałe.

Skala według lubimyczytać.pl wybitna
Tytuł oryginalny: The Sing of Four
TłumaczEwa Łozińska-Małkiewicz
Wydawnictwo: Dragon
Rok wydania: 2019
Ilość stron:  155

ARTHUR CONAN DOYLE

Szkocki pisarz, ale także lekarz, wolnomularz, spirytysta. Jeden z czołowych twórców powieści detektywistycznych, niestroniący jednak od romansów, powieści historycznych i takich, w których można odnaleźć elementy science fiction. Autor „Sherlock Holmes. Studium w szkarłacie” oraz „Sherlock Holmes. Znak czerech” 

33 komentarze:

  1. O Sherlocku Holmesie oczywiście słyszałam nie raz i sama nie wiem dlaczego jeszcze nie przeczytałam tego cyklu. Mam nawet te książki na swojej półce, cała seria czeka na przeczytanie i jeszcze po nią nie sięgnęłam. Skoro to taki dobry cykl to będę musiała jak najszybciej nadrobić swoje zaległości. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Sherlocka!
    Z chęcią wezmę się za tę książkę po sesji!

    OdpowiedzUsuń
  3. Sherlocka biorę w ciemno w każdej postaci!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaczytywałam się w Sherlocku za czasów licealnych, ale może powrócę do lektury?

    OdpowiedzUsuń
  5. Próbowałam przebrnąć przez Sherlocka, ale jakoś mi nie podchodzi :/ Męczyłam się, czytając go :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Czeka na mnie na półce i wprost nie mogę się doczekać, kiedy nadrobię lekturę tego klasyka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam w planach zabrać się za tego detektywa i jego wiernego towarzysza. W końcu to taki klasyk, że aż głupio nie znać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie ma to jak dobra, klasyczna seria :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam serię, ale tej książki nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie wczoraj oglądałam film poświęcony historii powstania książek z moim ukochanym bohaterem, przyznam, że sporo ciekawostek się dowiedziałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo podobają mi się okładki tych książek, jednak sama fabuła nie jest dla mnie. Jak już ostatnio wspominałam, moja mama uwielbia Sherlocka Holmesa i planuję zakupić jej te książki na jej urodziny. Mam nadzieję, że przypadną jej do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam tej serii i jak na razie chyba nie poznam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Holmes. Niby klasyka, ale nie czytałam żadnej książki i nie widziałAm żadnego filmu. Nis wiem jak to się stało. Kinga

    OdpowiedzUsuń
  14. Oooo niestety Homles to nie moje klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cóż za oceny! Ale co się dziwić - w końcu to legendarny Sherlock!

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyznam się bez bicia że nie czytałam ale ekranizacje widziałam jakoś tak te detektywistyczne książki nigdy po prostu do nich mnie nie ciągnęło ale dodam że mój mąż kiedyś Wspomniał że jakbym miał przeczytać jakąś książkę to właśnie coś w stylu Sherlocka :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie przeczytam, mam w planach od dawna, ale ciągle brakuje czasu. Oglądałam serial i mnie zafascynowała postać Sherlocka

    OdpowiedzUsuń
  18. Już wcześniej ci pisałam, że kompletnie zauroczyły mnie te wydania. No są po prostu piękne. A Sherlocka uwielbiam i szanuję za jego umiejętności dedukcyjne.

    OdpowiedzUsuń
  19. Sherlocka jak najbardziej, uwielbiam go:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam książki detektywistyczne. Filmy o Holmesie oglądałam ale jak to się stało, że nie przeczytałam żadnej książki o słynnym Sherlocku? Muszę szybko nadrobić!

    OdpowiedzUsuń
  21. Przeczytany kilka razy, wciągający, rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielbiam książki detektywistyczne

    OdpowiedzUsuń
  23. Sherlocka czytałam dawno temu, to już abolutny klasyk ! Muszę zajrzeć do niego ponownie - i przekonać się, czy nadal wzbudza we mnie pozytywne odczucia :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo podoba mi się Twoja szata graficzna bloga.

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetne! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Myślę, że to będą książki takie jakie lubię

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja jednak za taką literaturą nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam Sherlocka Holmsa, ksiązki, serial, filmy.

    OdpowiedzUsuń
  29. Choć z Sherlockiem mam do czynienia tylko poprzez opowieści innych o tym wybitnym, inteligentnym detektywie, to już od jakiegoś czasu rozmyślam, czy samej nie poznać go znacznie głębiej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubię książki z detektywistycznym wątkiem, fajnie jest szukać rozwiązania zagadek w trakcie czytania

    OdpowiedzUsuń
  31. Już to chyba pisałam w poprzedniej recenzji. Uwielbiam Sherlocka Holmesa! Każdą powieść z jego udziałem. Zakochałam się w nim jako dziecko i pozostało mi to do dziś.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że wpadłeś/aś dziś do mnie i postanowiłaś poświecić mi trochę swojego cennego czasu :) Zapraszam również do napisania komentarza, zwłaszcza treściwego, bo do takich mam słabość :D



Z polityką prywatności można się zapoznać w zakładce "BLOG" w menu głównym.