czwartek, 16 maja 2019

Stephen King „Misery”

stephen-king
(...) jeżeli przez całe życie zakładasz, że musi się ci przytrafić tylko to co najgorsze, to przecież może się zdarzyć, że się czasem pomylisz.

Być sławnym pisarzem – to częste marzenie, które przywodzi na myśl górę pieniędzy a także rzeszę oddanych fanów. Oddanie to jednak może przybierać różne formy, niekoniecznie dobre. Jedną ze skrajnych jego odmian jest ta opisana przez Stephena Kinga w książce „Misery”. Główny bohater, Paul Sheldon, jest wziętym autorem popularnych romansideł. Tak jak wielu przed nim wpadł on w pułapkę – pisane początkowo z pasją książki z tego cyklu z czasem stały się dla niego przykrym obowiązkiem. Pewnego dnia postanawia to zmienić i decyduje się napisać ostatni tom, w którym nastąpi definitywne pożegnanie z bohaterką jego powieści. Nie wie jednak, że ta decyzja zaważy na jego życiu.

Jadąc samochodem w stanie upojenia alkoholowego staje się ofiarą wypadku. Odzyskawszy przytomność dowiaduje się, że nie znajduje się w szpitalu, lecz w prywatnym domu należącym do Annie Wilkes. Dobrą wiadomością jest to, że jest ona byłą pielęgniarką, uwielbiającą na dodatek jego cykl o Misery Chastain. Jednakże z upływem czasu zdaje się on coraz bardziej rozumieć, że jej uwielbienie dla tej powieści przerodziło się w swego rodzaju fanatyzm, a ona sama jest chora psychicznie – jej wahania nastrojów sprawiają, że pisarz coraz bardziej obawia się o swoje życie.
We wszystkich szpitalach, w których pracowała (...) ludzie przejawiali dość dziwną tendencję do masowego przenoszenia się na tamten świat.
Najgorsze jednak dopiero przed nim… Otóż Annie pojechała do miasta po najnowszą i zarazem ostatnią część bestselleru. Jej reakcja na wymyślone przez pisarza zakończenie książki przejdzie jego najśmielsze oczekiwania. 

Kobieta zmusza Paula, by ten przy pomocy dostarczonej przez nią starej maszyny do pisania zmienił zakończenie powieści. Jakkolwiek z początku praca idzie mu opornie, gdyż nie ma on przekonania, co do tego pomysłu, to jednak sposób karania, który stosuje Annie sprawia, że autor zmusza się do pisania pragnąc by to wszystko się skończyło.
Ból był krzykiem. To on krzyczał.
Wiadomo nie od dzisiejszego dnia, że czytając książki pobudzamy naszą wyobraźnię do działania. W tym przypadku zachwyceni będą wielbiciele thrillerów, zwłaszcza psychologicznych, gdyż książka faktycznie sprawia, że pojawia się dreszczyk poruszenia. Fabuła jest dość prosta, akcja umiejscowiona jest w jednym miejscu a bohaterów tej historii jest tak na dobrą sprawę tylko dwóch - wszystko to stworzyło razem niesamowity klimat grozy. Czytając czujemy strach, który czuł przetrzymywany mężczyzna, jesteśmy z nim w tym pokoju i jak on obawiamy się, że drzwi się otworzą i stanie w nich Annie, a co gorsze, że będzie niezadowolona.

Zarówno postać Paula Sheldona jak i Annie Wilkes są świetnie zarysowane a charakterystyka bohaterów pogłębiona. King wspaniale poradził sobie z opisem towarzyszących im emocji i psychologicznych aspektów ich postępowania. Pokazał on także jak z upływem czasu zmieniały się wzajemne relacje między ofiarą a oprawcą – od nienawiści po swoistego rodzaju uzależnienie. Uwielbiam książki, które w jakiś sposób oddziaływają na psychikę czytelnika – spora dawka realizmu w „Misery” objawia szaleństwo kryjące się w człowieku i sprawia, że najbardziej przerażające scenariusze nagle stają się całkiem realne.

Cała ta powieść powstała wskutek różnych inspiracji. Pomysł na fabułę pojawił się wraz z reakcją jego fanów na książkę „Oczy smoka”, która w znacznym stopniu odbiegała od oczekiwań czytelników. Postać Paula mającego serdecznie dość ukochanego przez świat cyklu to sam Stephen King zamknięty w pudełku z napisem twórca horrorów. Autor nie ukrywa, że natchnienie dla postaci Annie znalazł w swoim uzależnieniu od narkotyków, głównie kokainy. 

To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Stephena Kinga i z pewnością na długo zostanie w mojej pamięci. Dzięki niemu sięgnę po kolejne książki 'mistrza' grozy.

PODSUMOWANIE

Niesamowicie wciągająca lektura obnażająca szaleństwo mogące kryć się w człowieku. Prosta fabuła, świetnie dopracowani bohaterowie i klimat grozy.

Skala według lubimyczytać.pl wybitna
Tytuł oryginalny: Misery
TłumaczRobert P. Lipski
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2012
Ilość stron:  448

STEPHEN KING

Amerykański pisarz tworzący głównie literaturę grozy, zawierającą elementy fantastyczne. Autor „Misery”.

47 komentarzy:

  1. Film znam, ale książki nie mialam okazji czytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że by mi się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam kilka książek autora i nie jestem fanka ale ta książkę świetnie opisalas

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w domu kilka książek Kinga i bardzo podoba mi się jego twórczość. Tej ksiązki jeszcze nie znam, ale możliwe że pojawi się w mojej biblioteczce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy jeszcze nie czytałąm książek Kinga, ale w końcu czas najwyższy to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. słyszałam o tym autorze, ale nie miałam okazji jeszcze poznania jego książek

    OdpowiedzUsuń
  7. Wysoko oceniłas książkę więc i my chętnie ją przeczytamy 😃

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o tej książce. King w ogóle pisze mocne książki więc myślę, że i ja się na nią zdecyduje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znałam ani jednej książki tego autora. Być może w wolnej chwili się skuszę. Fabuła intrygująca.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kojarze film o tym tytule, książka jest dla mnie totalną nowością

    OdpowiedzUsuń
  11. Oo! Widziałam film, był naprawdę wspaniały. Niedawno kupiłam też książkę i mam w planach jej lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie byłam fanką Kinga, i chyba już nie zostanę. Ale znam mnóstwo osób, które go lubią

    OdpowiedzUsuń
  13. Naprawdę nie czytałaś wcześniej Kinga? Szczęściara, przed Tobą wiele cudnych chwil! Niestety oglądałam film i żałuję, że nie miałam pojęcia kto jest pierwowzorem. Wolę najpierw sięgać po książki, a film obejrzeć jako dopełnienie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kinga czasami lubię a czasami nie mam siły go czytać. Jednak Czerwona Róża wymiata :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam i mi się podobało, ale nie aż tak, żebym się nie wiadomo jak zachwycała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Film widziałam wielokrotnie i bardzo go lubię, ale książek Kinga nie mogę czytać. Próbowałam kilka razy i zawsze utykałam w trakcie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Po recenzji wydaje mi się, że to niesamowicie ciekawa pozycja :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Od dawna jestem wielką fanką Kinga. Uwielbiam ten dreszczyk emocji...

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam tę książkę w swojej biblioteczce, ale jeszcze jej nie czytałam. Muszę nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Już dawno odpuściłam sobie książki Kinga, ale po Twojej opinii wnioskuję, że jednak czasem warto po nie sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Brzmi świetnie. Podoba mi się że inspiracją było samo życie a powstała z tego na prawdę ciekawa powieść

    OdpowiedzUsuń
  22. Jest coś w książkach Kinga, że mocno mnie do siebie przyciągają, i choć nie zawsze spotkanie układa się po mojej myśli, to jednak zawsze ma ciekawy klimat i pazur. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I sam fakt, że wielokrotnie powracam do jego książek o czymś świadczy. :)

      Usuń
  23. Za Misery jako książkę się jeszcze nie brałam, ale film zrobił na mnie piorunujące wrażenie. To chyba lepsze od Lśnienia nawet, dlatego na bank przeczytam w wolnej (hahaha!) chwili.

    OdpowiedzUsuń
  24. nie znam tej książki , ani autorki

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam. Tę książkę chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Z tego co przeczytałam książka bardzo wciąga, jestem ciekawa jak potocza się losy pisarza.

    OdpowiedzUsuń
  27. strasznie boję się czytać Kinga :O

    OdpowiedzUsuń
  28. Wiele słyszałam o tym autorze, ale nie czytałam jeszcze żadnej z jego książek. "Misery" bardzo mnie zaciekawiła i na pewno kiedyś po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Lubię książki tego autora i chętnie po nie sięgam! Pewnie prędzej czy później również tą przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Oglądałam film, a jako że widziałam film, nie przeczytałam książki. I nie zamierzam.

    OdpowiedzUsuń
  31. Recenzja jest bardzo ciekawa. Z chęcią przeczytam tę książkę w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Zgadzam się z oceną końcową :) Przeczytałam Misery w kwietniu i nie żałuję ! King jest mistrzem <3 Filmu nie znam, a wiem, że jest.

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam Kinga, mistrz po prostu ❤️ Niestety czytałam bardzo dawno temu

    OdpowiedzUsuń
  34. Kurcze książka wydaje się być wciągająca, ciekawa jestem losów Paula, chętnie bym przeczytała!

    OdpowiedzUsuń
  35. Niestety ja z Kingiem się nie lubimy i raczej tak już zostanie...

    OdpowiedzUsuń
  36. To jedna z najlepszych książek Stephena Kinga jaką przeczytałam. Choć nie horror, to zmroził mi krew w żyłach. Niesamowita kreacja głównej bohaterki.

    OdpowiedzUsuń
  37. Misery to coś naprawdę super, twórczość Kinga nie jest mi obca, a jego książki naprawdę mi się podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Dotąd z twórczości Stephena Kinga było mi dane poznać Wielki marsz, który może przedstawiał ciekawą (jak dla mnie) historię, ale po wielu latach poznawania podobnych do tej książek, wypadła ona dość słabo w moich oczach. O Misery słyszałam już wiele. Ba, nawet widziałam gify z ekranizacji, gdzie nasza była pielęgniareczka pokazuje swoje umiejętności... I choć lekko się cykam tej książki, to jednak chciałabym dać jej szansę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Z Kinga jak do tej pory czytałam tylko "To", ale bardzo mnie ciekawi "Misery", bo słyszałam o niej mnóstwo pozytywnych opinii włącznie z Twoją :) Muszę koniecznie nadrobić! :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja do Kinga Miałam dwa podejścia pierwsza książka to Bezsenność w której nie udało mi się skończyć niestety jakoś mnie nie pociągnęła do końca no I Carrie którą strasznie chciałam przeczytać ale chociaż była ciekawa to chyba oczekiwałam od niej czegoś innego także na razie z Kingiem Daję sobie spokój może kiedyś jeszcze raz spróbuję

    OdpowiedzUsuń
  41. Od tego autora próbowałam czytać 3 książki, jednak żadnej nie dokończyłam, bo to nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  42. Sięgam od czasu do czasu po książki tego autora i w sumie teraz zaczyna mi brakować jego stylu pisania, a tą pozycją zachęciłaś mnie bardzo mocno <3

    OdpowiedzUsuń
  43. Kinga uwielbiam tylko i wyłącznie za Zieloną Mile. Tą książką jestem zachwycona niesamowicie. Za inne nie mogę się zebrać. Nie chciałabym horrorów. Boję się bać 😁😂🙈 Kinga

    OdpowiedzUsuń
  44. Genialna powieść! Czytałam wieki temu i z chęcią do niej wrócę. Jestem fanką twórczości Kinga. A ta książki należy do czołówki moich ulubionych.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że wpadłeś/aś dziś do mnie i postanowiłaś poświecić mi trochę swojego cennego czasu :) Zapraszam również do napisania komentarza, zwłaszcza treściwego, bo do takich mam słabość :D



Z polityką prywatności można się zapoznać w zakładce "BLOG" w menu głównym.