sobota, 18 maja 2019

Safiya Hussaini Tungar Tudu i Raffaele Masto - „Safiya. Żyję dzięki Wam”


Tu się urodziłam, setki razy stąpałam boso po tej ziemi. Tego jednak ranka w ogóle jej nie poznawałam, była mi obca i wroga. Zniknął gdzieś świat, w którym czułam się bezpieczna, i ludzie, których uważałam za przyjaciół. To oni bowiem skazali mnie na straszny koniec.
Zbrodnie honorowe mają na celu ukaranie kobiet za niezgodne z  normami społecznymi zachowanie. Morderstwa honorowe mogą być dokonane na wiele sposobów, a sami oprawcy są bardzo kreatywni, przy czym najczęściej są one nacechowane ogromnym okrucieństwem w stosunku do ofiary. Jednej z tych metod zabijania miała zostać poddana główna bohaterka książki, Safiya, która była winna zajścia w ciąże nie będąc mężatką.
Moim przeznaczeniem była śmierć przez ukamienowanie. Oczami wyobraźni widziałam siebie, zakopaną do ramion w ziemi, z workiem na głowie, i czułam spadający na mnie grad kamieni. Ranią boleśnie, krew spływa mi po twarzy, a ja się zastanawiam, jak długo będę się męczyć, nim śmierć mnie uwolni.
Stosowanie tej kary nie jest w żaden sposób usankcjonowane w Koranie, aczkolwiek jest wspominana w hadisach. Przepisy jej dotyczące są bardzo szczegółowe – określają sposób jej wykonania a także wielkość kamieni, które mają posłużyć w trakcie jej wykonywania.

Imię bohaterki tej poruszającej historii świetnie oddaje przymioty, którymi się odznaczała.
Safiya znaczy spokojna, niewinna, cierpliwa.
Była spokojna, gdy zabierano ją ze szkoły i oznajmiono, że niedługo nadejdzie dzień jej ślubu.
Będę musiała opuścić rodzinę, dom i szkołę koraniczną, którą tak polubiłam. (…) Czułam jak wzbiera we mnie bunt, wiedziałam jednak, że muszę się opanować. Skoro rodzice chcieli mnie wydać za mąż, musieli uważać mnie za młodą kobietę. A młodej kobiecie nie wolno sprzeciwiać się woli ojca, jakakolwiek ona będzie.
Była niewinna, gdy jako trzynastolatka została wydana za mąż za znacznie starszego od siebie mężczyznę, z którym miała stworzyć rodzinę.
Najbardziej jednak niepokoiło mnie nasze życie intymne. Mama nigdy niczego mi nie wyjaśniła. Wiedziałam tylko, że dobra żona powinna być potulna, uległa i całkowicie oddana mężowi. (…) W swej naiwności sądziłam, że wystarczy spać w jednym łóżku.
Była cierpliwa, kiedy sama musiała opiekować się czwórką dzieci, podczas gdy Yussuf wyjechał, by zarabiać na dom.
Kiedy przyjeżdżał, przepełniała mnie radość, a sądząc z wyrazu twarzy męża, był on równie szczęśliwy. (…) Po kilku dniach wyjeżdżał, zostawiając mnie samą i smutną. (…) Pocieszałam się, że nie ja jedna muszę znosić te bolesne rozstania. 
Szczęśliwe pożycie małżeńskie nie było jej jednak pisane, ani podczas tego małżeństwa, ani podczas późniejszych, kiedy to była odprawiana i musiała wracać do rodziców.
Te trzykrotnie wypowiedziane słowa oznaczały nieodwołalny i najgorszy z możliwych wyroków dla muzułmańskiej żony.
Mając trzydzieści cztery lata i cztery nieudane związki za sobą nie myślała już o miłości, aż do chwili, w której poznała jego – człowieka, który sprowadził na nią nieszczęście i sprawił, że przez długi czas czuła na sobie oddech śmierci. Jakim cudem udało jej się przeżyć, choć ciążył na niej już wyrok śmierci?

Na szczególną uwagę zasługują tutaj rodzice kobiety, którzy walczyli ze wszystkich sił o życie swojego dziecka, co choć dla ludzi spoza tej kultury nie jest czymś zaskakującym, to jednak w tamtych realiach jest odstępstwem od normy. Zwłaszcza podobało mi się zachowanie jej ojca, który choć był bardzo pobożnym i ufnym w nauki Koranu człowiekiem to jednak nie zgadzał się z jej ukamienowaniem.

Bardzo ważną postacią jest prawnik, którego zatrudniła rodzina Safiyi, który wiedział, że jedyną szansą na wygraną, a co za tym idzie ocalenie kobiety, nie jest walka z Koranem a walka przy jego pomocy właśnie.
Od samego początku wiadomo było, że jedynym sposobem na uratowanie mnie jest przedstawienie sędziom jakiegoś niezbitego religijnego argumentu. Dzięki temu będą mogli mnie uniewinnić, nie narażając się islamskim fundamentalistom. Gdyby na tej podstawie oczyszczono mnie z zarzutu, nikt nie mógłby zaprotestować, nawet ci, którzy chcieli mojej śmierci.
Nie można nie zauważyć też ogromnej roli mediów z całego świata, które nagłośniły tę sprawę i poprzez wywarcie presji przyczyniły się do uniewinnienia kobiety.
Świat dowiedział się o tobie i niesprawiedliwości jaka cię spotkała. Teraz protestuje i chce cie uratować.
Swoistym dodatkiem jest posłowie, którego autorem jest prawnik, zajmujący się jej sprawą. Objaśnia w nim realia społeczne i prawne występujące w Nigerii. Jest bardzo rzeczowe, więc nie wszystkim się spodoba jego lektura, choć mnie bardzo zainteresowało.

Książka bardzo zwięzła i napisana prostym językiem, ale przez to właśnie tak bardzo wciągająca – czuć autentyczność opowiadanej historii. 


Tytuł oryginalny: Io, Safiya
Tłumaczenie: Małgorzata Żbikowska
Wydawnictwo: Świat Książki
Rok wydania: 2010
Ilość stron: 166


FABUŁA10
BOHATEROWIE10
STYL AUTORA7
WYDANIE7

PODSUMOWANIE

Historia kobiety, której losy śledził cały świat - za cudzołóstwo otrzymała najwyższą karę, wyrok śmierci przez ukamienowanie. Wzruszająca, niosąca nadzieje i koniec końców pozostawiająca pozytywne emocje.

Ocena według lubimyczytać.pl - rewelacyjna
8.5
OCENA KOŃCOWA

35 komentarzy:

  1. Słyszałam o tej książce od koleżanki polecała ją i to bardzo. Myślę, że ja również po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Siła jest kobietą... co więcej mozna dodać..?

    OdpowiedzUsuń
  3. Chcetnie przeczytała bym ta książkę lubie takie historie czytać

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o tej sprawie i szokujące jest, że gdzieś są takie prawa. Mam w planach ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo poruszająca serce recenzja. Wstrząsająca wręcz. Nie do wiary, że takie praktyki się odbywają

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta książka też niestety nie dla mnie... Ale ja w ogóle ostatnio wcale nie czytam. :P

    OdpowiedzUsuń
  7. niesamowite jak nasze kultury sie różnią, lektura to na pewno ciekawa podróż.

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpuszczę sobie tę książkę, nie jest ona dla mnie :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka wygląda bardzo ciekawie. Może się na nią skuszę w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  10. O, bardzo lubię takie książki czytać. Koniecznie muszę ją poznać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja na razie nie mam na to czasu :( Poza tym nawet srodków na zakup.

    OdpowiedzUsuń
  12. To musiała być niezwykle wstrząsająca lektura. Szkoda, że ich kultura dalej stoi w miejscu i tak ciężko jest im ruszyć do przodu i dostosować się choćby do podstawowych, przyjętych przez inne kraje, praw człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  13. Niby nowoczesny świat który biegnie, że czasami trudno nam się zatrzymać... aż dziw bierze, że dzieją się takie rzeczy gdzieś daleko od nas... Czytałam Białą Masajkę i Kwiat pustyni. Po tą książkę również sięgnę. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  14. To jest nie normalne co się dzieje na świecie... Książka bardzo interesująca godna polecenia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem bardzo ciekawa tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  16. fajna książka, lubie takie

    OdpowiedzUsuń
  17. Z zainteresowaniem zapoznam się z książką, już wciągam ją na listę czytelniczą. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie czytam takich książek. Krew mnie zalewa, że są na ziemi miejsca, gdzie dzieją się takie rzeczy. To jest koszmar.

    OdpowiedzUsuń
  19. Książka może być ciekawa, chętnie ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Książka wydaje się być ciekawa, ale chyba nie mam na tyle mocnych nerwów, żeby ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta recenzja przypomina mi Kwiat Pustyni, dla mnie to okropne, że w XXI wieku wciąż takie rzeczy się dzieją!

    OdpowiedzUsuń
  22. Wprawdzie nie lubię pisanych prostym językiem książek, ale takie, będące świadkiem historii, nawet lubię czytać właśnie dla tej historii.

    OdpowiedzUsuń
  23. Mocna książka, mnie również trochę skojarzyła się z " Kwiat Pustyni".

    OdpowiedzUsuń
  24. Brzmi trochę jak Khady :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajnie, że czytasz takie książki. Dzięki nim wiesz znacznie więcej o niektórych sprawach. Sama muszę się przełamać i wyjść poza swoją książkową strefę komfortu.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie słyszałam o tej książce, jednak po twojej recenzji bardzo chętnie spróbuje ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  27. Też byłabym zaskoczona tym, że rodzice kobiety stanęli w jej obronie, kiedy to zazwyczaj oni najgłośniej krzyczą o ukaranie, bo religia jest dla nich ważniejsza, niż własna pociecha. Jednak pozostali inni ludzie, którzy próbowali nadrobić zaległości, jakie stworzyła jej rodzina... To smutne, jak wiara przeradza się w fanatyzm, gdzie drobne odstępstwa od normy są powodem do wymierzania bardzo bolesnych kar...
    Będę miała książkę na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja jego, co za popieprzony świat, żeby nie nazwać tego gorzej. A religia to chyba najbardziej popieprzony wynalazek ludzkości, że tak to ujmę, i to każda jedna jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Wzruszająca opowieść! Super recenzja kochana;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nigdy nie słyszałam o tej książce, chyba jednak nie dla mnie.. 🤔

    OdpowiedzUsuń
  31. OOOOOooo to mnie zaciekawiłaś przyznam szczerze. Takie klimaty to raczej rzadko spotykam, ale no z opisu wydawało się bardzo ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Swego czasu dużo takich książek czytałam więc są to moje klimaty i z chęcią przeczytam i tą. Zwłaszcza, że sama rodzina bohaterki przecistawila się systemowi chociaż sami byli religijnych. A znając realia wiem że bardzo często to rodzina właśnie ojciec czy bracia dokonują zbrodni honorowych więc tym bardziej Chciałabym poznać tą historię

    OdpowiedzUsuń
  33. To jest książka, która zdecydowanie przeczytam. Tym bardziej, że jest to raczej niespotykane, że rodzina staje wbrew religii. Takie rzeczy się nie dzieją. Więc ciekawi mnie bardzo. Kinga

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo lubię takie książki. Mimo że tematyka nie jest lekka, warto poznawać historię również od tej strony. O tych rzeczach tak rzadko się mówi, a przecież to się dzieje nawet w dzisiejszym, z pozoru cywilizowanym świecie.

    OdpowiedzUsuń
  35. Akurat nie mój gatunek. Za miękka ostatnio jestem na ciężkie tematy

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że wpadłeś/aś dziś do mnie i postanowiłaś poświecić mi trochę swojego cennego czasu :) Zapraszam również do napisania komentarza, zwłaszcza treściwego, bo do takich mam słabość :D



Z polityką prywatności można się zapoznać w zakładce "BLOG" w menu głównym.