2019/05/10

Katy Evans „Manwhore”

(Źródło: Wydawnictwo Kobiece)

Nigdy nie ma dobrej pory na to, aby się zakochać. To jest jak upadek. Wystarczy jedna sekunda. I tylko trzeba się modlić, aby bez względu na to, gdzie upadniesz, nie być tam samą...
Dziennikarstwo to niezmiernie ważny i odpowiedzialny zawód a wykonujący go ludzie muszą być gotowi do sporych poświęceń, by odpowiednio zgłębić temat, na który przyszło im pisać. Nie inaczej jest w podupadającym w ostatnim czasie magazynie 'Edge', w którym od czasów studenckich pracuje nasza główna bohaterka. Kiedy przełożona informuje ją, że jedyną szansą na ocalenie czasopisma i utrzymanie go na rynku jest przygotowanie artykułu na temat najbardziej pożądanego kawalera w mieście pozostaje się jej tylko zgodzić, nie bacząc na ewentualne konsekwencje podjętej właśnie decyzji. 


Rachel Livingston to młoda, dwudziestotrzyletnia kobieta, która jest bardzo przywiązana do swojego miejsca pracy, gdyż właśnie tam dano jej szansę na rozwinięcie skrzydeł i pozwolono pisać. 

Jestem zakochana w historiach. W tym, w jaki sposób kształtują nasze życie. Jak potrafią naznaczyć ludzi, którzy nawet nas nie znają. Jak wielki mają na nas wpływ, nawet jeśli dane wydarzenie nie dotyczy bezpośrednio naszego życia.
Jednak jej chęć walki o przetrwanie magazynu ma także bardziej prozaiczny powód - musi pracować, by zarabiać i być w stanie utrzymać nie tylko siebie, ale także zapewnić opiekę swojej chorej matce. Oficjalnie jej artykuł ma skupiać się na nowym przedsięwzięciu naszego młodego milionera, podczas gdy tak naprawdę ma odkryć przed światem jego prawdziwą twarz i dać odpowiedź na cztery nurtujące wszystkich pytania.

Generalnie chodzi mi o cztery kwestie. W jaki sposób udaje mu się zachowywać cały czas taki spokój. O co chodzi z jego ojcem. Jaką rolę w jego życiu odkrywają te wszystkie kobiety. I dlaczego, och, dlaczego ma wyraźne upodobanie do liczby cztery.

Jako ambitna osoba nasza bohaterka pragnie podejść do tego zadania jak najbardziej profesjonalnie, aczkolwiek jak to w życiu bywa nie zawsze wszystko nam się udaje i tak oto Rachel trafia przed obliczę Malcolma w kompletnie nieodpowiednim ubiorze, w którym chwilę wcześniej brała udział w zorganizowanym w parku happeningu organizacji Stop Przemocy, w której aktywnie się udziela, a co gorsze jej strój stanowi niesamowity kontrast w porównaniu do idealnego garnituru naszego bohatera. 


Niepewność w niej nie jest jednak wywołana tylko możliwością zrobienia złego pierwszego wrażenia, ale samej osoby, z którą ma przeprowadzić wywiad. Malcolm Kyle Preston Logan Saint stanowi bowiem ucieleśnienie idealnego mężczyzny, którego można określić mnóstwem słów rozpoczynających się przedrostkiem naj - najprzystojniejszy, najbogatszy, najbardziej tajemniczy - i, na którego reagować można tylko na cztery sposoby. 
Ja nie zjednuję sobie sympatii, panno Livingston. Rzekłbym, że ludzie reagują na mnie wyłącznie na cztery sposoby: chcą się do mnie modlić, chcą mną być, chcą się ze mną pieprzyć albo chcą mnie zabić.
Nie trudno się domyślić jak zareagowała na niego Rachel, ale zaskakujący jest fakt, że i ten znany kobieciarz, który ze znaczeniem swojego nazwiska niewiele ma wspólnego, zapragnął poznać ją bliżej, a nawet zaklepać. Oboje rozpoczynają coś, na co początkowo nie mogą znaleźć odpowiedniej nazwy - ona nie wie, czy monogamia i wierność istnieją nawet w jego słowniku a on zastanawia się czym tak właściwie jest to, co do niej czuję.
Wyzwaniem jest coś, czego przestajesz pragnąć, kiedy już to zdobędziesz. Dopóki nie uczynię cię moją, nie będę wiedział, czy jesteś wyzwaniem.
W miarę rozwoju historii ta dwójka zbliża się do siebie i oboje opuszczają gardę pozwalając się poznać sobie nawzajem. Czy taki przebieg zdarzeń wpłynie na decyzję Rachel, co do pisania artykułu? Czy zaryzykuję utratę miłości w obliczu możliwości rozwoju swojej kariery?

Książkę przeczytałam bardzo szybko, gdyż pochłonęła mnie całkowicie. Narracja prowadzona jest w pierwszej osobie, a mianowicie przez Rachel, co pozwala nam poznać ją bliżej, niestety jednak myśli Malcolma są dla nas niedostępne, co łatwo można by rozwiązać wprowadzając naprzemienną perspektywę. Katy Evans stworzyła bardzo zgrany duet głównych bohaterów, między którymi naprawdę czuć chemię. Zauważyć jednak muszę, że zdecydowanie bardziej urzekła mnie postać naszego kawalera, który jest absolutnie idealny a odkrywanie na kolejnych stronach jego pragnień i prawdziwej osobowości skrywanej przed światem, który zna go jako nieustępliwego biznesmena i rozrywkowego playboya było czymś ekscytującym. 
Mówiono o mnie, że jestem lekkomyślny, że nie można na mnie polegać, że nie zrobiłbym niczego dla innych. Ojciec patrzył na mnie tak, jakbym to ja był wszystkiemu winien, a matka tak, jakbym był na najlepszej drodze do autodestrukcji. Ludzie widzą we mnie osobę, która może dać im gwiazdkę z nieba, ale ty patrzysz na mnie tak, jakbym już to zrobił. Jakby do szczęścia wystarczał ci sam fakt, że istnieję.
Ciekawie wprowadzone zostały także postacie drugoplanowe, najlepszych przyjaciół głównych bohaterów, których wątki stopniowo się rozwijają, co bardzo mocno sugeruję, że powstaną kolejne książki, które już w całości będą skupiać się na nich. 

Jak przystało na erotyk znajdzie się tu trochę scen erotycznych, jednak nie przysłaniają one całej opowieści jak to czasem się zdarza, lecz po prostu wkomponowują się w treść i razem tworzą przyzwoitą całość. Mimo typowego dla tego rodzaju książek pożądania, które bohaterowie zaczęli odczuwać niemalże od razu, to samo uczucie rodzi się stopniowo dzięki czemu cała historia jest bardziej naturalna, rzeczywista.

PODSUMOWANIE

Przewidywalna fabuła typowa dla erotyków, nietuzinkowi bohaterowie i przystępny styl autorki to przepis na bardzo dobrą książkę czytaną dla relaksu. 

Skala według lubimyczytać.pl rewelacyjna
Tytuł oryginalny: Manwhore
Cykl: Manwhore (część 1)
TłumaczMonika Wiśniewska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Rok wydania: 2016
Ilość stron:  400

KATY EVANS

Amerykańska pisarka tworząca romanse i erotyki. Autorka cyklu „Manwhore” („Manwhore”).

52 komentarze:

  1. Nie sięgam po erotyki, jakoś tak nie przekonują mnie do siebie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię czasem poczytć takie książki

    OdpowiedzUsuń
  3. Na ten moment, nie mam ochoty na tego typu lekturę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie trochę nie przekonują takie książki, tak jak 50 twarzy Greya np., ale każdy czyta co lubi! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię erotyków więc tym razem odpuszczę sobie ten tytuł. Jednak mam koleżankę która uwielbia miłosne historię, więc jej na pewno lektura się spodoba 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Zupełnie nie moja lektura, ale na pewno znajdą się zwolennicy

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za erotykami, więc niestety książka nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Erotyki to nie książki dla mnie, dlatego nie tracę na nie czasu

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwiebiam wszystkie książki tej autorki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Przypuszczam, że spodobała by mi się ta książka. Lubię wątki romansu i erotyki

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaciekawiła mnie ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię romanse, może i ta książka by mi się spodobała

    OdpowiedzUsuń
  13. A nie jest troche zbyt przewidywalna i oczywista ta fabuła?

    OdpowiedzUsuń
  14. Przez kawałek mojego życia byłam dziennikarką wiec podoba mi się. Oby tylko nie kończyła się smutno

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe jest to, że myśli Malcolma są niedostępne dla czytelnika. Powiew tajemniczości zawsze jest w cenie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ogólnie nie sięgam po takie książki, ale może kiedyś się przekonam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie przepadam za takimi książkami, więc teraz sobie odpuszczę

    OdpowiedzUsuń
  18. No wydaje mi się że mogła by mnie zainteresować ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  19. Gdy ta seria weszła na rynek, byłam nią bardzo zainteresowana i od razu chciałam po nią sięgnąć. Jest już 2019 rok, a ja nadal jej nie kupiłam... Z każdym następnym rokiem coraz bardziej nie mam ochoty na zakup tej serii. Mogłaby ona mnie nie zachwycić tak bardzo, jak zrobiłaby to 2 lata temu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię takie książki, dlatego jestem pewna że polubiła bym się z tą książką, a mam wrażenie że autorka pisze. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię takie książki, myślę że również po przeczytaniu tej byłabym zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czasami zdarza mi się sięgać po takie książki, a ta zapowiada się doskonale. Tytuł niczym nie zdradza zawartej treści.

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię czasem taki luźny klimat.

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam takie romanse idealne na wieczór po ciezkim dniu obowiązków przy ciepłej herbacie i ciastku :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię takie książki i chętnie sięgam po taką tematykę. Na liście do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie przepadam za erotykami,więc daruję sobię tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  27. Wolę inna tematykę i rzadko miewam okazję by przeczytać tego typu książki.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ta seria bardzo mi się podobała, polecam Ci kolejne tomy bo jest jeszcze lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie wiem czy chciałabym przeczytać tee książkę, wolę bardziej poważne.

    OdpowiedzUsuń
  30. Sama nie wiem. Niby mnie ciekawi jak autorka podeszła do tematu i czy potrafi dobrze napisać erotyk, ale jednak tak często mnie zawodzą takie książki, że nie wiem czy albo kiedy po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  31. Akurat nie przepadam za erotykami, ale raz na 5 lat jakiś przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Autorkę lubię, ale do książki miałam mieszane uczucia. Chociaż "Magnat" jest zdecydowanie słabszy.

    OdpowiedzUsuń
  33. Dawno nie czytałam tego typu literatury i trochę się stęskniłam! Narobiłaś mi ochoty na erotyk:D kto by pomyślał, że kiedyś nieznosiłam takich książek.

    OdpowiedzUsuń
  34. Dość typowa fabuła dla erotyków, ale dużo zależy od stylu ;) Chociaż obawiam się, że sie nie przekonam

    OdpowiedzUsuń
  35. Jak jest dziennikarstwo, to biorę w ciemno :D

    OdpowiedzUsuń
  36. A wiedz, ze zanim doczytałam w Twoim wpisie zorientowałam się, że tematyka książki jest gorąca? Okładka! Nie tylko postaci, ale kolor czerwony skojarzył mi się z celnie.

    OdpowiedzUsuń
  37. Już dość długo zapatruję się na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Erotyki są dobre, z chęcią poczytam!

    OdpowiedzUsuń
  39. Przeczytałam wszystkie z serii, jednak nie przypadły mi do gustu. Ale super, że tobie się podobały :) to jest najważniejszeb:) Kinga

    OdpowiedzUsuń
  40. Z chęcią bym po taką sięgnęła

    OdpowiedzUsuń
  41. Dawno nie czytałam książki tego typu.

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie mój typ literatury, ale recenzja fajnie napisana i wyczerpująca :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Już wiem komu polecę tą książkę bo trochę nie nasze klimaty

    OdpowiedzUsuń
  44. Trochę nie mój klimat książek, ale warto sobie czasem przeczytać o czymś innym niż zazwyczaj ;-)

    OdpowiedzUsuń
  45. Raczej nie dla mnie, chyba żeby latem na słoneczku i kocyku :-)

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie zdarzyło mi się jeszcze sięgnąć po książkę w tym stylu. Nie chcę się zamykać niepotrzebnie, ale też jakoś mnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  47. Jeżeli mam sięgnąć po erotyk, to musi mieć w sobie coś takiego, co mnie na tyle zainteresuje, bym mu dała tę szansę. Niestety ten niespecjalnie mnie interesuje, sprawia wrażenie tego typu gdzieś już to było..., także podziękuję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Kurczę, no nie. Nie pociągają mnie tego typu książki, nie lubię takich sztampowych romansideł i wręcz mnie od nich odrzuca (jeden przeczytałam i odpadłam). Zatem podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Moja mama lubi takie klimaty, więc jej polecę. Ja nie przepadam za literaturą kobiecą, więc raczej nie przeczytam tej lektury, mimo że fabuła wydaje się dosyć ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  50. Ta okładka mi już parę razy mignęła, ale nigdy się nią głębiej nie zainteresowałam. To zupełnie moje klimaty

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że wpadłeś/aś dziś do mnie i postanowiłaś poświecić mi trochę swojego cennego czasu :) Zapraszam również do napisania komentarza, zwłaszcza treściwego, bo do takich mam słabość :D



Z polityką prywatności można się zapoznać w zakładce "BLOG" w menu głównym.