poniedziałek, 11 lutego 2019

Remigiusz Mróz „Wieża milczenia”

remigiusz-mróz
(...) o ile parszywą egzystencję zaliczamy do kategorii życie.
Tego najbardziej płodnego, jeśli chodzi o liczbę książek wydawanych w ciągu roku, pisarza nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. W ciągu ostatnich kilku lat zdążyłam przeczytać wiele recenzji jego dzieł i zauważyłam, że opinie o nich są dość skrajne – od uwielbienia i podziwu aż do zwykłego hejtu. Sama przez długi czas nie sięgałam po jego książki, choć kryminały czytać lubię. Dlaczego? Przyznaję, że po części miało to związek właśnie z tym, że zastanawiałam się, czy autor piszący w tak szybkim tempie może stworzyć coś dobrego. Ostatnio jednak nadarzyła się okazja, by w końcu móc samej wyrobić sobie o jego książkach opinię i tak właśnie zapoznałam się z pierwszą wydaną przez niego historią.


Młoda dziewczyna, Heather, dopiero co zaczęła nowe życie – przeprowadziła się do nowego miasta z dala od swojej bogatej rodziny, za to z mężczyzną, który dla niej zniszczył swoją karierę naukową. Pewnego dnia zostaje zamordowana, dosłownie kilkanaście metrów od własnego domu. To zdarzenie wstrząsa spokojnym do tej pory miasteczkiem Lansing. Do prowadzenia śledztwa zostaje skierowana Evelyn Thomsen, która wraz ze swoim partnerem stara się rozwikłać zagadkę tajemniczego morderstwa. Nie są jednak w tych staraniach osamotnieni, bowiem Scott Winton utraciwszy ukochaną również postanawia odnaleźć sprawcę zbrodni i wymierzyć mu sprawiedliwość. Wraz z kolejnymi, pozornie niezwiązanymi, zagadkowymi zabójstwami rośnie w nich przekonanie, że cała sprawa dotyczy czegoś więcej a potwierdzeniem tego jest wypowiedziane przez zabójcę słowo, Majulah, które zaprowadzi ich na drugi kraniec świata.

„Wieża milczenia” Remigiusza Mroza to powieść sensacyjno-kryminalna, której akcja osadzona jest w amerykańskich realiach. Z reguły uwiera mnie, gdy polscy autorzy to robią, bo często wychodzi na jaw ich nieznajomość tamtejszych realiów, jednak w tym przypadku tego nie odczułam a i biorąc pod uwagę fabułę dobrze się stało. Historia w którymś momencie zmienia lokalizację, przenosząc się do Singapuru i tutaj już miałam mały zgrzyt, ponieważ od tego momentu zaczęła się ona robić coraz bardziej abstrakcyjna.

Postaci będące głównymi bohaterami są dobrze wykreowane – stanowią dwie zupełnie odmienne jednostki a jednocześnie wspaniale się uzupełniają tworząc razem świetny duet śledczych. Evelyn to konkretna i bystra babka, której nie obcy jest sarkazm oraz silne poczucie obowiązku. Scott natomiast to niezwykle inteligentny facet, który trzyma emocje na wodzy i wręcz maniakalnie dąży do rozwiązania sprawy.
Trochę czytam. Polega to na składaniu liter w słowa, a potem w zdania. Wymaga to pewnej zdolności percepcji, ale myślę, że dałbyś radę.
Polubiłam również bohatera drugoplanowego, Eldena, którego nie poznałam nawet w połowie tak bardzo jakbym chciała, a który niewątpliwie jest intrygującą postacią.

Ciekawe dla mnie, i dość na czasie w sumie, było zrobienie z zabójcy fanatyka religijnego, który dążył do swojego celu nie bacząc na konsekwencje, zabijając z zimną krwią kolejnych ludzi. Dodatkowym plusem jest fakt, że nie chodziło tutaj o jedną z trzech siostrzanych religii – judaizm, chrześcijaństwo, islam – a właśnie o zoroastryzm, o którym zdecydowana większość ludzi nigdy nie słyszała, choć przecież jest to jedna z najciekawszych religii jakie kiedykolwiek powstały a co więcej to właśnie ona miała ogromny wpływ na trzy powyższe, które przejęły od niej niektóre fundamentalne zasady.

Bezgraniczne, ślepe oddanie jakiejkolwiek idei prowadzi do skrajnego zaślepienia i odbiera zdolność racjonalnego myślenia. Chrześcijaństwo, islam czy zoroastryzm, żadna różnica. Każda, nawet najbardziej szlachetna idea może zostać skrzywiona przez fanatyków.

Tytuł książki „Wieża milczenia” to właściwie zaczerpnięta z wyżej wymienionego zaratusztranizmu nazwa budowli, na której umieszcza się zwłoki które jako nieczyste nie powinny dotykać ziemi. Moim zdaniem jest to bardzo dobre zagranie, zwłaszcza, że można też interpretować go inaczej – intryga opisana w książce dotyka ludzi na najwyższych stołkach władzy a FBI zajmujące się rzekomo rozwiązaniem sprawy, robi raczej zbyt wiele, by tego nie zrobić.

Cała książka liczy sobie ponad trzy setki stron i muszę powiedzieć, że zostały one całkiem dobrze wykorzystane, zwłaszcza jak na debiut. Fabuła nie wyróżnia się niczym nowym, raczej jest dość schematyczna, a mimo to wciągnęła mnie na tyle, że nie doświadczyłam nawet jednego momentu, w którym chciałam porzucić lekturę. Akcja pędzi dość szybko i z każdą kolejną stroną poznajemy nowe fakty, poszlaki, spostrzeżenia, choć czasem można odnieść wrażenie, że tych informacji jest zbyt wiele. Początkowo w trakcie czytania irytowało mnie powtarzanie pewnych rzeczy – jakbym przykładowo po trzech stronach mogła już zdążyć zapomnieć, że śledcza Thomsen jeździ srebrnym Lexusem, który jest jej oczkiem w głowie. Zakończenie… cóż, rozczarowało mnie. Końcowe strony to w sumie skrócona wersja tego, co się stało z próbą wytłumaczenia sensu całej intrygi jakby czytelnik nie był w stanie sam poskładać tego w jedną całość. W sumie, może niektórzy nie umieli, nie wiadomo.

Ostatecznie jest to bardzo dobra, jak na debiut, książka, przy której miło spędziłam czas. Zdecydowanie zachęciła mnie do tego, by sięgnąć po kolejne pozycje autorstwa Remigiusza Mroza.

Za możliwość przeczytania dziękuję 









PODSUMOWANIE

Całkiem dobry debiut o dość sztampowej fabule. Ciekawi bohaterowie i całkiem porządny research o zaratusztrianiźmie. Akcja toczy się dość szybko, ale nie jest niestety wolna od nieco absurdalnych sytuacji, co doprowadziło do średnio zadowalającego zakończenia. Niewymagająca lektura, idealna jako przerywnik dla czegoś cięższego. 

Skala według lubimyczytać.pl przeciętna
Wydawnictwo: Dragon
Rok wydania: 2018
Ilość stron:  368

REMIGIUSZ MRÓZ

Polski pisarz, będący zarazem doktorem nauk prawnych, które w swoim dorobku pisarskim ma głównie powieści kryminalne. Autor „Wieża milczenia”. 

92 komentarze:

  1. Wydaje mi się, że czytałam już jakąś książkę tego autora... Tej nie znam, może kiedyś uda mi się ją dorwać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że sporo ludzi ma za sobą przynajmniej jedną jego książkę :D

      Usuń
  2. Mam te same obawy, co Ty - czy tak płodny autor jest w stanie dobrze pisać. Czytałam jego dwie książki i tak jak czarna Madonna mi się podobała, tak Kasacja nie przypadła mi do gustu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hah, akurat słyszałam odwrotne opinie - Kasacja tak a Madonna nie :D

      Usuń
  3. Mam mieszane uczucia co do tego autora, ale może warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się zastanawiam już od dłuższego czasu, czy przeczytać jego książkę.

      Usuń
    2. Ja zamiast wiecznie się zastanawiać, zrobiłam to i okazało się, że szału nie ma, ale źle też nie jest ;p

      Usuń
  4. kurka, ciągle chcę zacząć czytać Mroza, ale odkładałam to. Przekonałaś mnie! Lecę do księgarni :) internetowej oczywiście

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie znam tego autora ale postaram się nadrobić zaległości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto się zapoznać, kto wie, może stanie się ulubionym :D

      Usuń
  6. Swego czasu czytała "Tako rzecze Zaratustra" Osho, więc byłabym w temacie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam, ale zaraz wyszukam, bo mnie zaciekawiłaś ;p

      Usuń
  7. Nie czytałam książek tego autora, ale widziałam w telewizji wywiad z nim i uważam że to interesujący człowiek

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam jeszcze twórczości autora. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam, zwłaszcza, że ostatnio o nim bardzo głośno :D

      Usuń
  9. Nie czytałam jeszcze nic od tego Pana, ale dużo osób piszę pozytywne recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No niestety, mnie nic do tego pana nie przekona. Próbowałam kilka razy i za każdym razem wychodziła kaszana.

    PS Też nie lubię, gdy polscy autorzy silą się na osadzenie akcji w amerykańskich realiach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przynajmniej próbowałaś ;) Najgorzej gdy ocenia ktoś, kto nie czytał :D Zresztą, nie wszystko jest dla wszystkich :p

      Usuń
  11. no to chyba wstyd przyznać, że nie czytałam żadnej jego książki...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta książka jeszcze przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale autora bardzo lubię i polecam ;)

      Usuń
    2. JA jeszcze nie wiem, czy go lubię, ale na pewno jeszcze coś przeczytam :D

      Usuń
  13. Książki tego autora cieszą się popularnością;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też nie słyszałam o tej religii! A do książki mnie zachecilas, trzeba będzie dopisać do listy do przeczytania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to bardzo ciekawa religia, ja się o niej na studiach uczyłam, ale zaskoczyło mnie nawiązanie do niej w kryminale :D

      Usuń
  15. Lubię jego twórczość, będę chciała sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Remigiusz Mróz to jeden z autorów, któremu dałem szanse i się nie zawiodłem. Polecam inne książki tego autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie na razie nie zachwycił ale i nie zawiódł - po prostu było lekko i przyjemnie :D

      Usuń
  17. nie pamiętam już kiedy ostatnio czytałam książkę;)

    OdpowiedzUsuń
  18. spróbuje przeczytać to wtedy napiszę inną opinie

    OdpowiedzUsuń
  19. brzmi całkiem ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wiele słyszałam o tym autorze, muszę w końcu się przełamać i przeczytać którąś z jego powieści

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie czytałam jego książek, ale nadal nie rozumiem jak można pisać w takim tempie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno pracuje jak na etacie, może to jest sekret :D

      Usuń
  22. Tej książki Mroza nie kojarzę. Jego twórczość jeszcze przede mną. Ale póki co to mam w planach jedynie serial Chyłka

    OdpowiedzUsuń
  23. Niestety niespecjalnie przepadam za książkami tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  24. Powiadają, że Remigiusza Mroza albo się kocha, albo nienawidzi. Przeczytałam dotychczas jedną książkę jego pióra i nie spodobała mi się. Ale może dlatego, że rzadko sięgam po tego typu gatunak literacki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde, a ja czuję obojętność jak na razie :D

      Usuń
  25. Od dawna chciałabym zacząć przygodę z Mrozem, jednak nie wiem od czego najlepiej byłoby zacząć. O tej książce szczerze nie słyszałam. Opis przypadł mi do gustu, jednak liczba stron mnie przeraża. Może kiedyś uda mi się ją przeczytać :D Pozdrawiam! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może najlepiej od debiutu... Albo od najlepszej książki :D

      Usuń
  26. Tata mnie od dawna zachęca.. niedługo mi Mróz z lodówki wyjrzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie czytałam jeszcze książek tego autora ale sama okładka tej książki mnie lekko przeraża.

    OdpowiedzUsuń
  28. Pierwszy akapit to dokładnie moje przemyślenia. Uwielbiam kryminały ale jakoś właśnie nie mogłam się przemóc do autora. Chyba jednak sięgnę po "Wieża milczenia", bo przyznam, że mnie zaciekawiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwyżej będziesz wiedziała, że to nie książka dla Ciebie :D A może akurat Ci się spodoba :D

      Usuń
  29. To że pisze dużo nie znaczy ,że źle chociaż wysokich lotów to chyba one nie są...

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja to już się kompletnie pogubiłam w książkach Mroza :) może kiedyś, ale na razie nie mam ochoty.

    OdpowiedzUsuń
  31. kryminały to raczej nie moja bajka chociaż ostatnio zaczęłam sięgać po thrillery i próbuję w tym gatunku odnaleźć swoich ulubionych autorów

    OdpowiedzUsuń
  32. Jakoś nie przekonał mnie styl tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  33. O autorze słyszałam, ale nie czytałam jego książek.

    OdpowiedzUsuń
  34. Czytałam książkę, ale nie mogłam przebrnąć. Dialogi były dla mnie drętwe i sztuczne, nie mogłam ich znieść i nie dokończyłam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, dialogi nie powalają, ale nie są też takie znowu złe :D

      Usuń
  35. Sporo sie mówi o książkach tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  36. Dzięki za recenzję. W wolnej chwili przysiądę do przeczytania. ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Dziękuję za taką obszerną recenzję - nie wiem czy sięgne po tą książkę - ale jeśli wpadnie mi ona w ręce "przez przypadek" ze względu na tę recenzję ją przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  38. Niezbyt przepadam za książkami Remigiusza Mroza, więc po tę raczej nie sięgnę. Od dłuższego czasu męczę się z „Hashtagiem” i chciałabym go kiedyś skończyć 🙄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo negatywnych recenzji o tej książce czytałam ;p

      Usuń
  39. Ja muszę się przyznać, że nie czytałam jeszcze żadnej książki tego autora, więc mam duże zaległości z jego twórczością. Nie ukrywam, że już od dłuższego czasu mam chęć przeczytać jedną z jego powieści i bardzo prawdopodobne, że zacznę właśnie od tej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się akurat trafiła do recenzji książka, więc postanowiłam spróbować ;p

      Usuń
  40. Nie mogę się przełamać, by sięgnąć po książki tego autora. Może kiedyś zmienię zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo chcę przeczytać tę książkę. Obok tego nazwiska nie można przejść obojętnie, Remigiusza wręcz wypada czytać! CytrynoweLove ♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że wypada to bym nie powiedziała, ale zawsze warto się zapoznać z kimś, kto jest tak popularny ;p

      Usuń
  42. Nic nie mam do Pana Mroza, ale jest mi z nim nie po drodze i na razie niech tak zostanie 😁

    OdpowiedzUsuń
  43. Też się zastanawiałam czy te książki Pana Mroza faktycznie są takie dobre. :) Póki co nie sięgam po kryminały, ale gdy zacznę, to na pewno jego książki znajdą się na mojej liście - z czystej ciekawości. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak.. jest mnóstwo o wiele lepszych kryminałów, ten jest dobry na relaks :D

      Usuń
  44. A mnie się średnio podobała w sumie. Na początku mnie wszyscy bohaterowie irytowali niemiłosiernie, szczególnie Scott, potem trochę mi przeszło. Nie mogę jednak powiedzieć, że zostałam fanką Mroza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja fanką na razie też nie zostałam, ale Scotta lubiłam za to, że był inny niż większość by się spodziewała ;p

      Usuń
  45. Nie czytałam, nie wiem dlaczego nie ciągnie mnie książka tego autora, za którym chyba większość szaleje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dla wszystkich jest wszystko, może kiedyś przeczytasz i też oszalejesz ;p

      Usuń
  46. bardzo mi się podoba, jak opisałaś książkę, jak skupiłaś się na kreacjach postaci. i te wykresy ocen >> super! bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło mi czytać takie komentarze :D

      Usuń
  47. Remigiusz jest teraz na topie, ja go polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  48. Dużo dobrego słyszałam o jego dziełach, ale nie miałam okazji sięgnąć po nie osobiście. Póki co, nie przemawiają do mnie choć cytaty świetne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co się zmuszać, może kiedyś sięgniesz ;p

      Usuń
  49. Po książki tego pisarza na pewno nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  50. Dotąd poznałam jedynie „Hashtag”, „O pisaniu na chłodno” oraz krótkie opowiadanie (antologia) pana Remigiusza Mroza. Te dwie
    pierwsze zrobiły na mnie niemałe wrażenie, gdy to ostatnie pozostawiło po sobie lekki niesmak. „Wieżę milczenia” mam już od jakiegoś czasu na uwadze i doskonale zdaję sobie sprawę, że nie mogę od tej książki za wiele wymagać, bo w końcu to debiut. A im mniej wymagań, tym (być może) więcej miłych zaskoczeń. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego właśnie ja nigdy nie tworzę sobie w głowie oczekiwań, co do książki. Po co się zawodzić :D

      Usuń
  51. Jakoś tak mi nie po drodze z książkami autora, już mam się za jakąś wziąć, ale spycha ją na dalsze miejsce na liście inna propozycja czytelnicza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Istnieje setki lepszych książek, ale czasem warto dać szansę. Kto wie, może jednak i ten autor by Cię do siebie przekonał :D

      Usuń
  52. To jedna z nielicznych książek Mroza których jeszcze NIE przeczytałam 😁

    OdpowiedzUsuń
  53. ciągle soboie obiecuję że znajdę dla Mroza czas....

    OdpowiedzUsuń
  54. ja do twórczości Mroza podchodzę jak pies do jeża. Czytałam pierwszy tom Parabellum, kiedy wszyscy się nim zachwycali. I co? I nic! Strasznie drętwe, bez emocji, nie wciągające. Dlatego odpuściłam sobie kryminały. Gdy czytałam opis fabuły Wieży zastanawiałam się, jak autor poradził sobie z amerykańskimi realiami. Dobrze, że dobrze. Jedna polska autorka też ciągle powtarza jakim samochodem jeździ jej bohater i też mnie to irytuje :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że wpadłeś/aś dziś do mnie i postanowiłaś poświecić mi trochę swojego cennego czasu :) Zapraszam również do napisania komentarza, zwłaszcza treściwego, bo do takich mam słabość :D



Z polityką prywatności można się zapoznać w zakładce "BLOG" w menu głównym.