wtorek, 29 maja 2018

Tillie Cole „Raze”





Byli sobie przeznaczeni, chłopak i dziewczyna, dwa rozdzielone serca. (...) Pozostaje pytanie: czy te dusze się rozpoznają? Czy odnajdą drogę wiodącą z powrotem do miłości…?




Mafia to organizacja przestępcza słynąca z rozbudowanej struktury i hierarchii, która swymi powiązaniami i kontaktami sięga niemal do każdego aspektu życia społecznego. W Nowym Jorku, zarówno w przeszłości jak i obecnie działa wiele rodzin mafijnych, w tym rosyjskich, które postanowiły emigrować do Ameryki w celu rozszerzenia swojej działalności. Ich przedstawiciele zazwyczaj trzymają się wśród swoich, ściśle zamkniętych społeczności tworząc tak naprawdę państwo w państwie.
Tillie Cole wprowadza nas w świat Kisy Volkov, córki przywódcy rosyjskiego podziemia Nowego Jorku, która wraz ze swym narzeczonym Alikiem Durovem stanowi niejako mafijną parę książęcą, która w przyszłości ma przejąć władzę. Na pozór idealnie dobrani i dla siebie stworzeni, w rzeczywistości zaś związek ten opiera się głównie na przemocy, tak fizycznej jak i psychicznej – dziewczyna jest traktowana jak przedmiot jego obsesji, ma być uległa i posłuszna mu we wszystkim, inaczej grozi jej kara. Najbardziej dobijająca dla niej jest świadomość, że wszystko mogłoby być inaczej, że mogłaby być szczęśliwa… Otóż przed laty kochała się ze wzajemnością w Luce Tolstoia, synu należącego do jednego z trójcy nowojorskich Braci i marzyła o tym, że kiedyś będą razem.
Kochałam go. Zawsze tak było. Zawsze będę go kochała. (...) był dla mnie czymś znacznie więcej niż najlepszym przyjacielem... Był całym moim światem.
Życie jednak zweryfikowało jej plany – jej brat został zamordowany a Luka za to osądzony. I choć sama nie wybrałaby swojego losu, którego codzienność przepełniona jest krwią i nienawiścią to kieruje siłownią i czuwa nad mistrzostwami Kazamat, podczas których mężczyźni walczą na śmierć i życie.
Podczas weryfikacji uczestników do tegorocznej edycji tych walk rozpoznaje w jednym z nich zakapturzonego mężczyznę, który przed kilkoma tygodniami stanął w jej obronie w jednej z ciemnych uliczek, gdy została zaatakowana. I choć on sam wygląda i zachowuje się jak dzikie zwierzę, a jego motorem napędzającym jest pragnienie zabijania i zemsta za coś, czego nawet nie pamięta, to jednak od pierwszej chwili czuję łączącą ich więź, której powstania nie rozumie. Raze, nie pamięta swojego imienia, więc posługuje się przydomkiem nadanym mu jeszcze w Gułagu, z którego uciekł, zna tylko numer, który ma wytatuowany - 818. Nie wie, kim jest, skąd pochodzi, ale wie jedno… Jego zemsta dopełni się dopiero wtedy, gdy zabije Alika Durova.
Sam Raze i jego historia wydają się nam wręcz niemożliwe – nie wiem, czy gdzieś w świecie istnieją takie miejsca, w których ludzi od dziecka szkoli się by zabijać, choć znając uwielbienie i dochodowość tego rodzaju biznesu mogę śmiało powiedzieć, że pewnie tak, ale czytanie o tym wywołuje wręcz gęsią skórkę. Czytając tę książkę mimowolnie w głowie pojawił mi się film „Człowiek Pies”, który niejako dotyka tego samego tematu.
Zabijałem, bo musiałem. Nie miałem wyboru. I tak byłem martwy, nie byłem nikim więcej jak tylko numerem - odartym z moralności, wolności i życia. Byłem zwierzem wytresowanym do zadawania cierpienia bez wyrzutów sumienia. A nie można zabić kogoś, kto nie ma duszy.
Książka ta należy do gatunku dark erotic, który łączy w sobie zmysłowość oraz brutalność i zdecydowanie właśnie to czytelnik może w niej znaleźć. Przeczytałam w życiu całkiem sporo romansów, w szerokim tego słowa pojęciu, i mówiąc szczerze ta stanowiła miłe zaskoczenie. Fabuła nie jest typowa, tchnie świeżością, a wszyscy bohaterowie, nawet Ci nie pierwszoplanowi są dobrze zarysowani.
Nie wiem dlaczego, ale największe wrażenie, że tak powiem, wywarła na mnie postać Alika, który grał tutaj rolę bardzo czarnego charakteru, którego przecież nie można polubić. Ale czy na pewno? Mam bardzo mieszane uczucia, jeśli chodzi o tą postać – z jednej strony widzę w nim bezwzględnego faceta, którego jedynym celem życiowym i największą przyjemnością jest mordowanie z zimną krwią, ale z drugiej nie mogę pozbyć się wyobrażenia o małym chłopcu, którego ojciec swoim zachowaniem i przemocą skrzywdził tak bardzo, że jego psychika po prostu ma inaczej nastawiony kompas moralny, a raczej nie ma go w ogóle. Poza tym widać w nim przebłyski człowieczeństwa, które zostało w nim praktycznie zduszone przez żądnego władzy ojca.
Książkę przeczytałam, zła nie była, ale specjalnie też nie urzekła, ot kolejny erotyk, ale po drugą część z pewnością sięgnę. 




Tytuł oryginalny: Raze
Cykl: Poranione dusze t.1
Wydawnictwo: Filia
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 400

22 komentarze:

  1. Dawniej zaczytywałam się w erotykach. Teraz już ich nie ruszę. Wolę bardziej wartościową literaturę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Już chyba mam przesyt tego typu książek. Ale recenzja świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako wakacyjna lektura, może się sprawdzić.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za tego typu książkami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaintrygowałaś mnie tą recenzją, to moje klimaty z chęcią sięgnę po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro średniawka, to sobie odpuszczę 😊

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam wrażenie, że takie książki najlepiej smakują podczas wakacyjnych nut. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No cóż, wygląda, że nie miał nic do stracenia, ale tylko pozornie..

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie nie takie ksiązki to nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  10. może być bardzo interesująca ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety wolę książki ciut ambitniejsze, zresztą boję się jak zostałby przedstawiony opis mafii.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa fabuła, akurat w moim guście.

    OdpowiedzUsuń
  13. Choć to nie do końca mój klimat, to jednak trochę intryguje i kusi Twój opis... :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba raczej odpuszczę. Na razie mam dość erotyków.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka raczej nie w moim stylu, ale sama recenzja przygotowana bardzo starannie i interesująco. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie przepadam za erotykami, w tym przypadku, mimo zachęty, też się nie skuszę.
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam wiele tygodni przerwy od romansów, ten wydaje się jednak całkiem fajny. Może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja raczej spasuję. I tak rzadko sięgam po tego typu książki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mojej zonie może się spodobać, ma ostatnimi czasy klimat na taką lekturę, i zaraz jej polecę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak słyszę "erotyk" to już wiem, że to nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za czas poświęcony na przeczytanie tego posta i zapraszam do podzielenia się swoimi odczuciami :)



Z polityką prywatności można się zapoznać w zakładce "BLOG" w menu głównym.