wtorek, 28 listopada 2017

Trzy minusy książek w twardych oprawach

Dobra książka zasługuje na porządną i piękną oprawę. Wszystkie wydawnictwa prześcigają się wprost w przyciąganiu czytelników coraz oryginalniejszymi okładkami a Ci chodząc między regałami w księgarniach mają potem nie lada problem z wyborem. Sama uwielbiam a wręcz i kocham widok książek w twardych oprawach, które świetnie prezentują się w mojej domowej biblioteczce. Przyznaje jednak, że przy całym mym uznaniu dla tego rodzaju okładek u mnie królują jednak miękkie okładki. Dlaczego?

poniedziałek, 20 listopada 2017

Elizabeth Gaskell „Panie z Cranford”

Głos rozsądku to zawsze jest tylko to, co ktoś inny ma do powiedzenia. A ja uważam, że właśnie to, co ja mam do powiedzenia jest rozsądne, a zresztą, czy jest, czy nie jest, powiem to i będę przy swoim obstawiać

piątek, 17 listopada 2017

Jak sprawiać wrażenie, że przeczytało się książkę?

Jak każdy czytelnik dobrze wie, książek jest zdecydowanie za dużo a czasu na ich przeczytanie wprost przeciwnie. Niestety są takie sytuacje w życiu kiedy brak zaznajomienia się z dziełem danego autora wpływa bardzo niekorzystnie na naszą sytuację – najczęściej chodzi tu o czasy, gdy wolne godziny spędzamy na czytaniu lektur szkolnych. Ja jednak, mając te szalone lata już za sobą, mam na myśli dyskusyjne kluby książkowe, w których niejako zobowiązujemy się do tego, że wygospodarujemy odpowiednią ilość minut dziennie do określonego z góry terminu i będziemy w stanie, z większym lub mniejszym sensem, uczestniczyć a nawet prowadzić ciekawą dysputę na temat zadanego tytułu. Co zrobić w sytuacji, gdy wiesz, że wszyscy będą patrzeć wyczekująco i oczekiwać ciekawych tematów do rozważań i dogłębnej analizy tekstu ?

piątek, 10 listopada 2017

„Historia Indian” [ We Shall Remain ]

(...) nie potrafili zniewolić Indian, nie byli też w stanie z nimi żyć, postanowili zatem ich eksterminować.

wtorek, 7 listopada 2017

Co jest najważniejsze w książce - język, postaci czy fabuła?

W swoim życiu przeczytałam wiele książek i absolutnie nigdy nie żałowałam poświęconego na czytanie którejkolwiek z nich czasu. Owszem, bywały takie, po które raczej już nigdy nie sięgnę, aczkolwiek zgodnie z głoszonym przeze mnie hasłem mówiącym o tym, że każda książka uczy nas czegoś, wystarczy jej na to pozwolić, nigdy nie rezygnuje w połowie lektury, choćby nie wiem jak opornie mi szło. Nie będzie czymś odkrywczym, jeśli powiem, że prawdziwy czytelnik zadowolony jest w pełni tylko wtedy, gdy historia porwie go całkowicie. Jak to osiągnąć?

niedziela, 5 listopada 2017

Stephen King „Misery”


(...) jeżeli przez całe życie zakładasz, że musi się ci przytrafić tylko to co najgorsze, to przecież może się zdarzyć, że się czasem pomylisz.

czwartek, 2 listopada 2017

„Książątko" [1937]

- Każdy ma swego mola proszę pana, co go gryzie.
- Mola? Panie ja jestem aptekarzem, na mole mam środki: naftalina, antimolina, katol... Ale ten mól, to mi w sercu sprawił ból, to dwunożny ból...
- Znakiem tego kobieta?
- Była kobietą, teraz jest mężczyzną...
- No to może byśmy się napili.