wtorek, 8 sierpnia 2017

Milosne rozterki, czyli „Dziewczyny i miłość”.



      Problemy i perypetie dorastających nastolatków, zwłaszcza dziewczyn, stanowią świetny motyw, który często wykorzystywany jest zarówno w książkach jak i filmach, czy serialach. Jak wszyscy wiemy, ten etap dorastania jest dość szczególny – jesteśmy traktowani przez dorosłych nadal jak dzieci, podczas gdy sami czujemy się już na tyle dorośle, że chcemy podejmować własne decyzje i robić wszystko po swojemu. I tak oto te klika lat życia pomiędzy okresem dzieciństwa a dorosłością mija nam na podejmowaniu wyzwań, przekraczaniu własnych granic i próbie odnalezienia siebie i swojego miejsca w świecie

      Serial „Dziewczyny i miłość” to przeniesienie na ekran historii trójki trzynastoletnich przyjaciółek opisanych w książkach autorstwa Jacqueline Wilson. Każda z nich jest zupełnie z innej bajki a jednak razem tworzą idealną paczkę. Główną bohaterką jest Ellie, dziewczyna o niesamowitej wyobraźni, której efekty możemy podziwiać dzięki jej pamiętnikowi, w którym notorycznie coś rysuje. Wychowywana przez wiele lat tylko przez ojca, wykazuje początkowo trudności w dogadaniu się z jego nową dziewczyną, ale z czasem dostrzega w Annie przyjaciółkę i zawiązuje się między nimi nić porozumienia. Do tego ma obsesję na punkcie posiadania chłopaka, gdyż jak się dowiaduje w pierwszym odcinku jest ostatnią z ich trójki, która nigdy się nie całowała. W sumie stanowi moją ulubioną postać, aczkolwiek jej styl ubierania jakoś nigdy do mnie nie przemówił a niektóre fochy sprawiały, że mówiłam tylko „Serio?!”, nawet, gdy miałam 10 lat i oglądałam ten serial pierwszy raz.
      Magda to z kolei modnisia, której największymi zainteresowaniami wydają się być ubrania, paznokcie i w sumie wszystko to, co jest w danym czasie modne. W swoim portfelu trzyma mnóstwo zdjęć swoich licznych zdobyczy, [tak, chodzi o chłopaków] którymi ciągle się przechwala przed swoimi przyjaciółkami. Zawsze zastanawiał mnie fakt, dlaczego trzymała się z pozostałą dwójką – może zabrzmi to trochę stereotypowo, ale w normalnych warunkach dziewczyny aspirujące do bycia „królową szkoły”, nawet tylko w ich własnym mniemaniu, raczej nie nawiązują takich znajomości. 

      Ostatnią z tej dziewczęcej trójki jest Nadine, która w moich dziesięcioletnich oczach była po prostu niesamowita i odjechana, że tak kolokwialnie powiem. Gotycki styl ubierania, czarne włosy z kolorowymi doczepami, gitara i marzenie o założeniu zespołu i fascynacja złymi chłopcami to cała ona. Najczęściej miałam wrażenie, że to właśnie ona była najbardziej dojrzała, próbowała łagodzić spory i patrzeć obiektywnie na to, co się działo.   

      Wciąż pamiętam, gdy pierwszy raz obejrzałam na Zig Zapie ten serial i to jak z miejsca polubiłam wszystkie bohaterki. Ostatnio obejrzałam wszystkie odcinki jeszcze raz, w oryginale, i nawet mimo to, że mam już swoje lata i widziałam wiele lepszych produkcji to ta nadal zajmuje miejsce w moim serduszku. Oczywiście dopiero teraz zauważyłam naprawdę tą różnicę wieku między tym ile powinny mieć lat a ile miały rzeczywiście aktorki grające w filmie, ale będę szczera – byłam dzieciakiem, nie drążyłam tematu, tylko pomyślałam, że no cóż, dorosły szybciej niż ja. Serial nieco naiwny, ale stanowi świetną rzecz do polecenia dla młodzieży, zwłaszcza tej młodszej, gdyż w przeciwieństwie do wielu dzisiejszych seriali o tej tematyce nie epatuje seksem, alkoholem i narkotykami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje za czas poświęcony na przeczytanie tego posta i zapraszam do podzielenia się swoimi odczuciami :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...