piątek, 31 marca 2017

Barbara Cartland „Znudzony pan młody”.




      Przełom XVIII i XIX wieku w Anglii to czas rewolucji przemysłowej, w której skład wchodziły liczne zmiany technologiczne, gospodarcze, społeczne i kulturalne. Jednak przemian w sposobie rozumienia instytucji małżeństwa widać nie było. Arystokratyczne rody, szczycące się swoją nienaganną historią i czystą krwią, starały się poślubiać tylko równych sobie pozycją. Związki zawierane z miłości, choć czasem się zdarzały, były traktowane, jako coś dziwnego, wręcz niemoralnego, dlatego właśnie większość par kojarzona była przez swoje rodziny. Tak właśnie o swoim przyszłym małżonku, którego wybrał dla niej ojciec, dowiedziała się Lukrecja.

wtorek, 21 marca 2017

Rysunkowe alter ego, czyli „Lizzie McGuire”.

     Gdy wspominam, może nie dzieciństwo już, a bardziej okres, gdy wchodziłam w wiek nastoletni to w głowie mam pełno migawek z przeszłości. Na jednym z takich kadrów widzę logo programu Zig Zap, czyli program, co, do którego miałam pewność, że zapewni mi dobrą rozrywkę. Uwielbiałam ramówkę tej stacji telewizyjnej, bo nadawała dużo fajnych seriali, zarówno animowanych jak i fabularnych. Ostatnio przypadkiem natknęłam się na „Lizzie McGuire”. Serial ten był jednym z moich ulubionych, pełen humoru i ekspresji aktorskiej.

sobota, 18 marca 2017

Waris Dirie „List do matki. Wyznanie miłosci”.



      Ludzkie relacje stanowią istną pajęczynę utkaną z łączących nas wszystkich więzi i emocji. Czasami bywa tak, że najbliższa nam osoba staje się z czasem kimś kompletnie obcym – rozumującym i czującym inaczej. W takich przypadkach trudno nam rozmawiać wprost o tym, co czujemy, łatwiej nam natomiast wyrazić to na papierze. Nawet, jeśli wiemy, że osoba, do której skierowany będzie zapisany przez nas kawałek kartki nigdy tego nie przeczyta to w jakiś sposób czujemy się lepiej. Tak właśnie postanowiła rozliczyć się ze swoją przeszłością i z tym, co ją dręczy Waris Dirie. Ta somalijska eks-modelka a obecnie założycielka fundacji walczącej z obrzezaniem kobiet napisała list do swojej matki będący swoistą spowiedzią kobiety, która kocha zbyt mocno by znienawidzić, ale jednocześnie nie może zapomnieć mimo wybaczenia.  

środa, 15 marca 2017

Richard Paul Evans „Bliżej Słońca”.

     Życie potrafi człowieka zaskoczyć na każdym kroku. Marzymy o czymś, planujemy to, a potem... Potem nasze pragnienia zderzają się z codziennością, która zawsze wydaje nam się gorszą opcją w stosunku do tego, co sami sobie wymyśliliśmy – przynajmniej z początku, bo nierzadko z biegiem czasu okazuje się, że los miał dla nas lepszą alternatywę naszego życia. Tak stało się w przypadku Christiny, która jak to typowa szczęśliwa, w swoim mniemaniu, narzeczona szykowała się do dnia, w którym podczas najważniejszego dnia w swojej dotychczasowej egzystencji powie sakramentalne „tak" swojemu ukochanemu.

sobota, 11 marca 2017

10 Things I Hate About You, czyli „Zakochana złośnica”. [1999]



     William Szekspir stanowi nieskończone źródło inspiracji dla ludzi, którzy nie wahając się wykorzystują jego wyjątkowe dzieła do stworzenia własnych na ich podstawie. Według jednego z wyliczeń na podstawie jego twórczości powstało około 400 pełnometrażowych filmów, a liczba ta rośnie z roku na rok. Należy przy tym zauważyć, że nie zawsze filmowe adaptacje ściśle odzwierciedlały świat przedstawiony w poszczególnych sztukach dramaturga – często powiązania te przybierały luźniejszą formę, dzięki czemu w łatwiejszy sposób mogły trafiać do określonej grupy odbiorców. Z tego punktu widzenia wyszli chyba twórcy „Zakochanej złośnicy”, realizując film na podstawie sztuki „Poskromienie złośnicy”, którego głównymi odbiorcami mieli być raczej młodzi ludzi pragnący na ekranie zobaczyć bohaterów w ich przedziale wiekowym, o podobnych problemach i codziennych perypetiach, przeżywających etap pierwszego miłosnego zauroczenia.   

sobota, 4 marca 2017

Richard Paul Evans „Zimowe sny”.



      Sny są obiektem zainteresowania ludzi praktycznie od zawsze. Mimo, że od lat zjawisko owo jest badane to jednak wciąż owiane jest tajemnicą. Sny są czymś niezwykłym – składają się one z naszych marzeń, lęków a także przeżyć, które razem tworzą obrazy w naszej głowie. Istnieje szansa, że nie są one tylko przypadkowym kalejdoskopem określonych wizji, a ich treść ma głębszy sens, którego człowiek jednak jeszcze nie odkrył. Szczególną ciekawostkę i jedną z największych zagadek ludzkości, moim zdaniem, stanowią sny prorocze, czyli takie, które mówią o tym, co ma się dopiero wydarzyć. Nie dziwne więc, że autor książek Richard Paul Evans sięgnął po ten motyw by stworzyć wyjątkowe dzieło, jakim z pewnością są „Zimowe sny”.

środa, 1 marca 2017

Richard Paul Evans „Szukając Noel”.



      Wiara w anioły jest podstawą wielu religii, a wierzący w nie ludzie ufniej podchodzą do wyzwań, jakie stawia przed nimi codzienność, wiedząc, że nad ich losem czuwa ktoś wyjątkowy. Każdy z nas, bowiem pragnie wierzyć, że w gorszych chwilach będzie przy nas ktoś, kto pozwoli nam je przetrwać i sprawi, że na nowo zobaczymy sens naszego życia. Mamy świadomość, że istot tych raczej nigdy nie będzie nam dane zobaczyć na własne oczy, więc całą naszą ufność w nich pokładaną opieramy na przeświadczeniu, że istnieją. Zdarza się jednakże tak, że „(…) anioły czasem przebierają się za ludzi i schodzą na ziemię”. W tę prawdę Mark uwierzył w dniu, w którym poznał Macy, w dniu, w którym wszystko zaczęło się zmieniać.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...