wtorek, 12 grudnia 2017

Richard Paul Evans „Szukając Noel”

Czasem, jeśli to, czego pragniesz, ma być naprawdę coś warte, musisz o to walczyć

Wiara w anioły jest podstawą wielu religii, a wierzący w nie ludzie ufniej podchodzą do wyzwań, jakie stawia przed nimi codzienność, wiedząc, że nad ich losem czuwa ktoś wyjątkowy. Każdy z nas, bowiem pragnie wierzyć, że w gorszych chwilach będzie przy nas ktoś, kto pozwoli nam je przetrwać i sprawi, że na nowo zobaczymy sens naszego życia. Mamy świadomość, że istot tych raczej nigdy nie będzie nam dane zobaczyć na własne oczy, więc całą naszą ufność w nich pokładaną opieramy na przeświadczeniu, że istnieją. Zdarza się jednakże tak, że „(…) anioły czasem przebierają się za ludzi i schodzą na ziemię”. W tę prawdę Mark uwierzył w dniu, w którym poznał Macy, w dniu, w którym wszystko zaczęło się zmieniać.

Marka poznajemy w dniu, kiedy to zimny, listopadowy wieczór zagonił go w poszukiwaniu ciepłego kąta do pewnej kawiarni, zaraz po tym jak samochód odmówił mu posłuszeństwa w drodze do domu. Tam właśnie poznaje pewną dziewczynę o nietypowym imieniu, Macy, która twierdzi, że „nic nie goi ran na duszy lepiej niż gorąca czekolada”. Nie wiadomo, czemu z pozoru zwykłe pytanie o samopoczucie zadane przez obcą mu osobę sprawiło, że pękła w nim tama powstrzymująca długo tłumione emocje. Opowiada on o swoim życiu – o Alabamie, z której pochodzi i w której miał narzeczoną, o studiach na Uniwersytecie Stanowym w Utah, które musiał przerwać z powodu problemów finansowych oraz o rodzicach… O ojcu, z którym nie czuje żadnej więzi oraz o matce, która była dla niego zawsze opoką, a o której śmierci dowiedział się już po pogrzebie. Jak z czasem się dowiaduje, nie tylko jego życie nie jest usłane różami. 

Macy pracuje w miejscu, którego właściwej nazwy nie umiałoby wskazać większość jej gości. Tam poznaje Marka, który z dnia na dzień staje się jej coraz bliższy i to z nim dzieli się swoim marzeniem – pragnie odszukać siostrę, z którą przed laty została rozdzielona. Poznanie jej historii, a więc śmierć chorej na nowotwór matki, oddanie przez ojca narkomana do adopcji czy oddanie jej pod opiekę pani Hummel, która zdecydowanie nie okazywała jej cieplejszych uczuć, pokazuje, że „(…) podczas gdy ciężkie doświadczenia jednych ludzi hartują, innych pozostawiają złamanych i zgorzkniałych”.

Moim zdaniem główni bohaterowie są aniołami stróżami dla siebie wzajemnie. Macy odciąga Marka od samobójczych myśli, które krążą w jego głowie od czasu straty najbliższej mu osoby, a on pomaga jej w poszukiwaniach siostry i uporaniu się z bolesną przeszłością. Richard Paul Evans gra na emocjach, co wielu mu zarzuca, jednak czy to nie właśnie one rządzą naszym życiem? Czytając tę książkę uśmiechnęłam się nie raz, wzruszyłam się też nie raz a nawet wkurzyłam, co miało miejsce w momencie, gdy Macy opowiadała o tym jak i dlaczego urzędnik postanowił rozdzielić ją z siostrą.

Książki tego autora są specyficzne, dużo w nich miejsca jest poświęconych na opisywaniu czegoś, co nazywa się wiarą – w lepsze jutro, w ludzi, w Boga. Jest to jednak zrobione w sposób absolutnie nienarzucający nic czytelnikowi. Każdy z nas może zinterpretować jego książki na swój sposób i wyciągnąć z nich, co najlepsze dla siebie.


Tytuł oryginalny: Finding Noel
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2012
 Ilość stron: 289




piątek, 8 grudnia 2017

środa, 6 grudnia 2017

Christopher Paolini „Brisingr” [cykl „Dziedzictwo” t.3]


Skąd mam wiedzieć, która religia jest tą prawdziwą, zastanawiał się. Fakt, że ktoś wyznaje daną religię, nie oznacza, że to właściwa droga... Może żadna z religii nie obejmuje całej prawdy tego świata. Może każda religia kryje w sobie fragmenty prawdy, a my mamy obowiązek rozpoznać je i złączyć w jedną całość?

piątek, 1 grudnia 2017

„Duma i uprzedzenie” [1940]

- Popełniłem błąd będąc z Tobą szczerym.
- Uczciwość to wielce przeceniania cnota. Cisza w tym przypadku byłaby bardziej stosowna.

wtorek, 28 listopada 2017

Trzy minusy książek w twardych oprawach

Dobra książka zasługuje na porządną i piękną oprawę. Wszystkie wydawnictwa prześcigają się wprost w przyciąganiu czytelników coraz oryginalniejszymi okładkami a Ci chodząc między regałami w księgarniach mają potem nie lada problem z wyborem. Sama uwielbiam a wręcz i kocham widok książek w twardych oprawach, które świetnie prezentują się w mojej domowej biblioteczce. Przyznaje jednak, że przy całym mym uznaniu dla tego rodzaju okładek u mnie królują jednak miękkie okładki. Dlaczego?

poniedziałek, 20 listopada 2017

Elizabeth Gaskell „Panie z Cranford”

Głos rozsądku to zawsze jest tylko to, co ktoś inny ma do powiedzenia. A ja uważam, że właśnie to, co ja mam do powiedzenia jest rozsądne, a zresztą, czy jest, czy nie jest, powiem to i będę przy swoim obstawiać

piątek, 17 listopada 2017

Jak sprawiać wrażenie, że przeczytało się książkę?

Jak każdy czytelnik dobrze wie, książek jest zdecydowanie za dużo a czasu na ich przeczytanie wprost przeciwnie. Niestety są takie sytuacje w życiu kiedy brak zaznajomienia się z dziełem danego autora wpływa bardzo niekorzystnie na naszą sytuację – najczęściej chodzi tu o czasy, gdy wolne godziny spędzamy na czytaniu lektur szkolnych. Ja jednak, mając te szalone lata już za sobą, mam na myśli dyskusyjne kluby książkowe, w których niejako zobowiązujemy się do tego, że wygospodarujemy odpowiednią ilość minut dziennie do określonego z góry terminu i będziemy w stanie, z większym lub mniejszym sensem, uczestniczyć a nawet prowadzić ciekawą dysputę na temat zadanego tytułu. Co zrobić w sytuacji, gdy wiesz, że wszyscy będą patrzeć wyczekująco i oczekiwać ciekawych tematów do rozważań i dogłębnej analizy tekstu ?

piątek, 10 listopada 2017

„Historia Indian” [ We Shall Remain ]

(...) nie potrafili zniewolić Indian, nie byli też w stanie z nimi żyć, postanowili zatem ich eksterminować.

wtorek, 7 listopada 2017

Co jest najważniejsze w książce - język, postaci czy fabuła?

W swoim życiu przeczytałam wiele książek i absolutnie nigdy nie żałowałam poświęconego na czytanie którejkolwiek z nich czasu. Owszem, bywały takie, po które raczej już nigdy nie sięgnę, aczkolwiek zgodnie z głoszonym przeze mnie hasłem mówiącym o tym, że każda książka uczy nas czegoś, wystarczy jej na to pozwolić, nigdy nie rezygnuje w połowie lektury, choćby nie wiem jak opornie mi szło. Nie będzie czymś odkrywczym, jeśli powiem, że prawdziwy czytelnik zadowolony jest w pełni tylko wtedy, gdy historia porwie go całkowicie. Jak to osiągnąć?

niedziela, 5 listopada 2017

Stephen King „Misery”


(...) jeżeli przez całe życie zakładasz, że musi się ci przytrafić tylko to co najgorsze, to przecież może się zdarzyć, że się czasem pomylisz.

czwartek, 2 listopada 2017

„Książątko" [1937]

- Każdy ma swego mola proszę pana, co go gryzie.
- Mola? Panie ja jestem aptekarzem, na mole mam środki: naftalina, antimolina, katol... Ale ten mól, to mi w sercu sprawił ból, to dwunożny ból...
- Znakiem tego kobieta?
- Była kobietą, teraz jest mężczyzną...
- No to może byśmy się napili.

sobota, 28 października 2017

Jak czytać klasykę i co nią w ogóle jest?

Historia książki sięga setki lat wstecz, czego dowodem są zachowane liczne dzieła starożytnych, które przechowywane są w największych bibliotekach świata. Te rękopiśmienne dostępne były dla niewielu, gdyż nie dość, że były bardzo drogie to wokół panował wysoki poziom analfabetyzmu. Pojawienie się ruchomych czcionek Gutenberga, co zaowocowało rozpoczęcie epoki książek drukowanych, spowodowało wzrost zainteresowania literaturą pisaną i rozpowszechnienie jej na większą skalę. Dziś książki to rzecz powszechna, znajdują się one chyba w każdym domu, nawet jeśli leżą na półce nie czytane przez nikogo od lat i jak zauważyłam są to właśnie klasyki.

wtorek, 24 października 2017

Christopher Paolini „Najstarszy" [cykl „Dziedzictwo” t.2]


 Lepiej nauczyć się myśleć krytycznie i samemu móc podjąć decyzję niż przyjmować ślepo poglądy innych.

piątek, 20 października 2017

„Duma i uprzedzenie” [2005]

- Naprawdę go lubię. Kocham go. Nie jest dumny. Bardzo się myliłam w stosunku do niego. Nie znasz go, tato.(...) Źle go oceniliśmy. Ja szczególnie, pod każdym względem, nie tylko tym. Byłam śmieszna. Lecz on był głupcem, jeśli chodzi o Jane i tak dużo innych spraw. Ale ja też byłam. On i ja... jesteśmy tacy podobni.
He's not proud. I was wrong.
I was entirely wrong about him.

Read more: https://www.springfieldspringfield.co.uk/movie_script.php?movie=pride-prejudice
He's not proud. I was wrong.
I was entirely wrong about him.

Read more: https://www.springfieldspringfield.co.uk/movie_script.php?movie=pride-prejudice

piątek, 13 października 2017

Czy istnieje coś takiego jak ‘ulubiony autor’?

Jestem książko-maniakiem odkąd pamiętam. Uwielbiam tę magię kryjącą się w z pozoru zwykłych słowach, które ułożone w odpowiednie zdanie sprawiają, że wszystko nabiera sensu. Przez te wszystkie lata, w których chodziłam z nosem w książce spotkałam się z ogromną ilością nazwisk – niektórzy autorzy byli sławni i zaliczani jako ci ‘których wypada znać’, inni to debiutanci, którzy szturmem [lub nie] zdobywali pozycję na rynku wydawniczym a jeszcze inni to pisarze, czasem wybitni dla mnie, o których nikt z mojego otoczenia nawet nie słyszał – a mimo to, z pozoru niewinne pytanie o mojego ulubionego pisarza wciąż wprawia mnie w zakłopotanie i nigdy nie mam na nie odpowiedzi. Dlaczego tak jest?

wtorek, 10 października 2017

Young adult vs new adult - co i dla kogo to w ogóle jest


Osobiście uważam, że w literaturze nie istnieje coś takiego jak kategoria wieku, w którym daną książkę trzeba przeczytać - sama zaczytywałam się w Dickensie i Sylvii Plath mając dziesięć lat, tuż po tym jak odkryłam dział ówcześnie dla mnie książek zakazanych, czyli „dla dorosłych", choć przyznaje przekonać panią bibliotekarkę do wyrobienia mi tam karty nie było łatwo. Oczywiście są pozycję przeznaczone dla określonych grup odbiorców, takie jak między innymi young adults i new adults, ale czy coś stoi na przeszkodzie, by osoby spoza nich po nie sięgnęły? Nie, zwłaszcza w przypadku, gdy ludzie dorośli sięgają po twórczość przeznaczoną dla młodszych, bo w odwrotnej sytuacji tematyka może naprawdę nie pasować do wieku.

niedziela, 8 października 2017

Stephen King „Carrie"

Tylko że żal jest jak plaster na zranione uczucia. Możesz powiedzieć, że jest ci przykro, kiedy wylejesz kawę albo kiedy spudłujesz podczas gry w kręgle. Prawdziwy żal jest tak samo rzadki jak prawdziwa miłość.

piątek, 6 października 2017

Christopher Paolini „Eragon" [cykl „Dziedzictwo” t.1]

Po pierwsze, nie pozwólcie, by ktokolwiek zawładnął waszym ciałem bądź umysłem. Dołóżcie wszelkich starań, aby wasze myśli pozostały swobodne. Nawet wolny człowiek może być bardziej skrępowany niż niewolnik. Służcie ludziom w potrzebie uchem, lecz nie sercem. Okazujcie szacunek tym u władzy, lecz nie podążajcie za nimi ślepo. Osądzajcie, kierując się logiką i rozumem, lecz nie komentujcie głośno. Nie uważajcie nikogo za lepszego od siebie, bez względu na to, kim jest w życiu. Traktujcie wszystkich uczciwie, by nie narazić się na zemstę. Rozważnie wydawajcie pieniądze. Bądźcie wierni swym przekonaniom, a inni was wysłuchają. (…) A co do miłości… moja jedyna rada brzmi: bądźcie uczciwi. To najpotężniejsze narzędzie, otwierające serca i zyskujące przebaczenie.

środa, 4 października 2017

„Uwaga, faceci” [ Men in trees ]



















- Tutaj jedna kobieta przypada na dziesięciu facetów.
- Więc rządzą tu mężczyźni?
- Żartujesz... To my mamy władzę. Oni są samotni.

poniedziałek, 2 października 2017

Trzy powody, dla których sir John Middleton jest sekretnym bohaterem „Rozważnej i romantycznej”

Dużo się zawsze mówi i piszę o głównych bohaterach występujących w danej książce, ale z rzadka koncentrujemy się na tych drugoplanowych a przecież to właśnie oni często tworzą tło dla rozgrywającej się historii, uatrakcyjniają ją i sprawiają, że fabuła staje się jeszcze ciekawsza. Przyznaje, za pierwszym razem, a nawet za drugim, gdy czytałam „Rozważną i romantyczną” nie poświęciłam postaci sir Johna Middletona więcej uwagi. Ostatnio jednak czytając ją po raz kolejny zauważyłam jak ważną rolę pełni ten oto wspomniany wyżej dżentelmen.

piątek, 29 września 2017

Przewodnik po życiu według „Rozważnej i romantycznej”

Zawsze uważałam, że dobra książka powinna oprócz uprzyjemniania czytelnikowi czasu czegoś go nauczyć, zostawić z głową pełną przemyśleń. I tak właśnie jest w przypadku czytania powieści Jane Austen – każda z nich staje się dla mnie inspiracją, zmusza do myślenia na rozmaite tematy. Podczas czytania „Rozważnej i romantycznej” stopniowo tworzyła mi się w głowie myśl o tym, że jest ona niczym przewodnik po życiu. I tak powstał ten post, w którym opiszę, jakie nauki zawarła w swoim dziele autorka.

wtorek, 26 września 2017

Kiedy rozum w końcu wygrywa z sercem Marianny

„Rozważna i romantyczna” to powieść o miłości. Autorka przedstawia nam dwa sposoby patrzenia na nią – ten romantyczny, w którym liczy się przyśpieszone bicie serca, błysk w oku i spontaniczność w wyrażaniu uczuć oraz ten rozważny, w którym powstrzymujemy emocje bacząc na konsekwencje swojego działania. Powiedzmy sobie szczerze, któż z nas nie marzy o dzikim, porywającym nas, jak wiatr liście z drzew, uczuciu, które zawładnęłoby nami w całości? I proszę, naszej głównej bohaterce przydarzyła się taka taka historia miłosna.

sobota, 23 września 2017

Jane Austen „Rozważna i romantyczna”

Zmuszona za młodu do rozwagi, z wiekiem dojrzała do romantyczności: to naturalne konsekwencje nienaturalnego początku.

czwartek, 21 września 2017

Pięć przykładów przeniesienia „Dumy i uprzedzenia” do popkultury

Istnieją książki, takie właśnie jak powieść Jane Austen, które są wspaniałym i nieskończonym źródłem inspiracji dla kolejnych pokoleń ludzi. Pomijając liczne ekranizacje tego dzieła, które nie tyle nawiązywały do niego, co wręcz były praktycznie jego kopią przeniesioną na ekran, powstały także inne, bardziej swobodne w interpretacji i przyjmujące różnorodną formę wyroby popkultury. Dziś przedstawię Wam te, które zrobiły na mnie nie małe wrażenie i które po prostu uwielbiam za nietypowe przedstawienie tej mającej dwieście lat romantycznej historii pana zbyt dumnego i pani zbyt uprzedzonej.

wtorek, 19 września 2017

Pięć randkowych porad, których udzieliłaby Ci Lydia Bennet


Lydia, to ta z sióstr Bennet, która wzbudza we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony mam ją za głupiutką i trzpiotowatą z drugiej zaś troszkę nawet podziwiam – dlaczego? Sami pomyślcie, żyjecie w XVIII wiecznej Anglii, wasze życie wypełnione jest konwenansami, które regulują każdy aspekt waszego życia. Co gorsze, urodziliście się jako kobieta, a więc istota, którą de facto ma być widać ale nie słychać, a i z tym „widzeniem” związane są liczne ograniczenia. Zamiast przejmować się tym, co inni o niej i o jej zachowaniu sądzą, tym co powinna a czego nie, robiła to, na co miała ochotę – podobnie zresztą jak współczesne kobiety, które same decydują o sobie. Czym wypełnić sobie dni, by nie pogrążyć się w otchłani wszechogarniającej codziennej rutyny? Ta dziewczyna znalazła na to sposób – jej myśli bezustannie krążyły wokół modnych ubrań i chłopców.

niedziela, 17 września 2017

TURYSTYKA LITERACKA || Trzy miejsca, w których podążysz śladami bohaterów „Dumy i uprzedzenia”














Każdy czytelnik chociaż raz w życiu zapragnął przenieść się do miejsc znanych mu tylko z kart powieści. Dzięki wyobraźni i odpowiedniemu kunsztowi pisarskiemu autora, który widoki ubiera w słowa, możemy podróżować do odległych krain, podziwiać tamtejszą architekturę i chłonąć kulturę. Nie wszystkim to jednak wystarcza i czasem decydują się podążać śladami swoich bohaterów i na własne oczy skonfrontować oczekiwania i rzeczywistość. Jane Austen w trakcie swojego życia nie podróżowała zbyt wiele, większość czasu spędziła w hrabstwie Hampshire a tylko czasem wyjeżdżała do modnej w tamtych czasach miejscowości jaką było Bath. To w niczym jednak nie przeszkodziło w stworzeniu map turystycznych zawierających wszystkie te miejsca, w których przebywali bohaterowie jej książek i uczynieniu z tego intratnego biznesu.

piątek, 15 września 2017

Playboy z Pemberley, czyli podryw na Darcy’ego

Od napisania „Dumy i uprzedzenia” przez Jane Austen minęło ponad 200 lat, a mimo to wciąż nie traci na wartości i jest czytana przez kolejne pokolenia. Nie dziwi więc fakt, że co jakiś czas pojawia się jakaś nowa ekranizacja, do której oglądania nie trzeba szczególnie zachęcać. Ale właściwie dlaczego wciąż interesuje nas coś co doskonale znamy? Odpowiedzi może być wiele, ale jedną z nich zdecydowanie jest postać pana Darcy’ego, który niezmiennie stanowi obiekt kobiecych westchnień.

środa, 13 września 2017

Pięć powodów, dla których mężczyźni powinni przeczytać „Dumę i uprzedzenie”



Dzieło Jane Austen niewątpliwie należy do klasyki literatury kobiecej, z którą większość przedstawicielek płci żeńskiej zapoznaje się czy to poprzez lekturę czy to dzięki jej ekranizacjom. A co z mężczyznami? Z czystej ciekawości postanowiłam porozmawiać na ten temat z moimi­ kolegami i okazało się, że… [ UWAGA, UWAGA!! ] Byli zbyt dumni i zbyt mocno uprzedzeni, ażeby poświęcić czas na czytanie czegoś, co jest nie tylko typowym romansidłem dla kobiet jakich wiele, ale jeszcze sprawia, że każda z nich roi sobie w głowie jakiś ściśle określony pogląd na miłość i związki w ogóle.

poniedziałek, 11 września 2017

Jane Austen „Duma i uprzedzenie”

Każdy człowiek potrafi bez trudu zrobić pierwszy krok - zwykle jest to lekkie zainteresowanie - niewielu jednak ma dosyć odwagi, by zakochać się prawdziwie, nie otrzymując po temu zachęty.